Ruszyła giełda nazwisk kandydatów na prezydenta Krakowa. Niektórzy już zadeklarowali, że staną do wyścigu do gabinetu opuszczonego przez Aleksandra Miszalskiego. Na dziś faworyt jest tylko jeden – to Łukasz Gibała.
Łukasz Gibała, który już trzy raz przegrał wybory na prezydenta Krakowa, teraz dostał kolejna szansę spełnienia swoich marzeń o zostaniu gospodarzem stolicy Małopolski. On sam na razie tylko zasugerował, że najprawdopodobniej wystartuje w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. – Muszę zbudować ekipę i program. Jeśli się okaże, że się uda, to wystartuję — powiedział lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców w Kanale Zero. Taką deklarację należy traktować raczej jako próbę odsunięcia przypisywania mu głównej roli w referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. Start Łukasza Gibały w wyborach na prezydenta miasta jest praktycznie pewny, choć oficjalna deklaracja jeszcze w tej sprawie nie padła.
Taka padła ze strony dość nieoczekiwanej, czyli Mariana Banasia, byłego szefa Najwyższej Izby Kontroli. Chęć ubiegania się o prezydenturę w Krakowie wyraził jeszcze przed niedzielnym referendum. Potwierdził ją po ogłoszeniu wyników.
Dla wielu zwolenników referendum naturalnym wydaje się kandydatura Jana Hoffmanna. jego start w wyborach nie jest jednak taki oczywisty…
Po referendum w Krakowie. Jan Hoffmann prezydentem miasta? [analiza]
Oficjanie można już mówić o kandydacie Konfederacji – Rafału Bocheńczaku. To sekretarz krajowy Nowej Nadziei. W poprzednich wyborach samorządowych w Krakowie Konfederacja postawiła na Konrada Berkowicza, tym razem jednak to nie on będzie kandydatem na prezydenta.
Własnego kandydata zapowiedziała Nowa Lewica. Powiedział o tym w Krakowie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Zaznaczył, że to krakowskie struktury partii zdecydują, kto stanie do rywalizacji. W dotychczasowych spekulacjach najczęściej pojawiało się nazwisko Darii Gosek-Popiołek.
Na pewno kandydata na prezydenta Krakowska wskaże też Prawo i Sprawiedliwość. Szef PiS w Małopolsce Łukasz Kmita powiedział w radiu Kraków, że „paleta kandydatów jest spora”. Zaprzeczył spekulacjom, jakoby PiS rozmawiało z Łukaszem Gibałem, że wystai słabego kandydata, by ułatwić Gibale wygraną. W spekulacjach dotyczący kandydata PiS pojawiało sie nawet nazwisko byłego prezydenta RP Andrzeja Dudy, choć to raczej mało prawdopodobne, Spekulacje dotyczyły także Łukasza Kmity, Michała Drewnickiego i Małgorzaty Wassermann.
Największą zagadką pozostaje kandydat Koalicji Obywatelskiej. Po pierwsze nie ma wyraźnego lidera, który mógłby stanąć do walki z innymi w tak krótkim czasie. Po drugie kandydat KO będzie w trudnej sytuacji, bo odwołany został prezydent z jego partii to będzie mu ciążyć w kampanii. Znalezienie takiego kandydata, który nie byłby związany z KO i pozwalał się odciąć od przeszłości, będzie niezwykle trudne. Czy scenariusz, w którym KO całkowicie odpuszcza te wybory jest możliwy? Jest ryzykowny, ale ryzyko niesie za soba także wystawienie osoby, która np. nie wejdzie do drugiej tury.
Co ciekawe – wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w Krakowie chęć włączenia się we wskazanie kompromisowego kandydata na prezydenta miasta, który nie byłby przedstawiciela tylko jednego środowiska. To mogłoby oznaczać, że pojawi się kandydat bardziej związany z Polskim Stronnictwem Ludowym niż KO.
Wybory przedterminowe pod koniec wakacji sprawiają, że przewidzenie wyników pierwszej tury jest praktycznie niemożliwe. Oczywiście jej faworytem pozostaje Łukasz Gibała, ale jego rywal w drugiej może być kompletnie przypadkowy. I z tego względu to Łukasz Gibała jest także faworytem drugiej tury, a więc całego wyścigu do fotela prezydenta w Krakowie.



