Szybkie fakty

Kategoria Kultura
Data 6 czerwca 2026
Czytanie ~2 min
Tematy balet, Bukareszt, Carmen
Kultura · 6 czerwca 2026 · 2 min czytania

„Igraszki miłosne Carmen” przed międzynarodowym tournée. Ostatnia szansa, by zobaczyć spektakl w Krakowie

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 06.06.2026 Lokalizacja: Kraków

Balet i Orkiestra Opery Krakowskiej już w czerwcu zaprezentują spektakl „Igraszki miłosne Carmen” na scenie rumuńskiej opery narodowej – Opera Națională București. Zanim jednak artyści wyruszą za granicę, krakowska publiczność będzie miała jeszcze jedną okazję, by zobaczyć widowisko na scenie Opera Krakowska.

Spektakl miał swoją premierę w czerwcu 2024 roku i od początku przyciąga uwagę nie tylko efektowną warstwą wizualną, ale przede wszystkim nowym spojrzeniem na jedną z najbardziej znanych bohaterek operowych. „Igraszki miłosne Carmen” to kolaż muzyczny oparty na kompozycjach Georges Bizet, Rodion Shchedrin oraz Manuel de Falla. Za kierownictwo muzyczne odpowiada Joachim Kołpanowicz, a reżyserię i choreografię przygotował Jacek Tyski.

Carmen pokazana z zupełnie innej strony

Twórcy przedstawienia odchodzą od tradycyjnej interpretacji historii znanej z opery Bizeta. W spektaklu widzowie poznają Carmen już jako dziecko, obserwujące trudne relacje rodzinne i doświadczenia, które wpływają na jej późniejsze wybory.

To właśnie psychologiczny portret bohaterki stanowi jeden z najmocniejszych elementów przedstawienia. Carmen nie jest tu jedynie symbolem wolności i namiętności, ale kobietą naznaczoną trudnym dzieciństwem, próbującą zachować niezależność mimo życiowych ograniczeń.

-Mówimy tu o bardzo trudnej historii kobiety, która miała ciężkie dzieciństwo, jak i życie. Pracowała jako więźniarka przy produkcji cygar i z samego założenia była osobą uwięzioną, ale jej styl bycia był taki, że czuła się absolutnie wolna – podkreśla prof. Piotr Sułkowski, dyrektor Opery Krakowskiej.

Jak dodaje, siła tej opowieści tkwi w jej uniwersalności.

-Ludzie reagują na tę historię niezwykle żywiołowo, bo ona może wydarzyć się w każdym momencie. Ona jest ciągle żywa – zaznacza.

Emocje ważniejsze niż technika

Szczególne miejsce w spektaklu zajmuje warstwa emocjonalna. Odtwórczyni dorosłej Carmen, Malika Tokkozhina, przyznaje, że rola wymaga ogromnego zaangażowania.

-Ta rola była bardzo trudna emocjonalnie, bo trzeba było przeżyć na scenie bardzo wiele emocji: śmierć ojca, miłość do Jose, później inną miłość do Escamillo. Trzeba pokazać to wszystko i oddać widzowi. Po spektaklu czuje się pustkę – mówi artystka.

Podobnie spektakl postrzega jego twórca.

-Dla mnie najważniejsza jest osobowość. Technika jest pewnym instrumentem do przekazania ruchu tanecznego. Jeśli nie ma zaangażowania emocjonalnego i widzimy tylko taniec, to dla mnie jest oszustwo – podkreśla Jacek Tyski.

Ostatni pokaz przed wyjazdem do Rumunii

Przed zagranicznym tournée krakowscy widzowie będą mogli jeszcze raz zobaczyć „Igraszki miłosne Carmen” na scenie Opery Krakowskiej. Spektakl zostanie wystawiony 10 czerwca o godz. 18.30.

Będzie to zarazem ostatnia okazja, by obejrzeć produkcję w Krakowie przed jej prezentacją w Bukareszcie, gdzie reprezentować będzie polską scenę operową podczas międzynarodowego występu.

Grzegorz Górski 

 
 
Reklama