Martwe dziki znajdowane w rejonie Ruczaju coraz bardziej niepokoją mieszkańców. Zwierzęta mają być regularnie odnajdywane w pobliżu potoków, terenów zielonych i miejsc spacerowych. Jak poinformowała KRKnews Straż Miejska Miasta Krakowa, tylko w 2026 roku odnotowano już 9 zgłoszeń dotyczących martwych dzików we wskazanym rejonie. Ostatnia interwencja przy ul. Obozowej została przekazana policji.
Martwe dziki na Ruczaju. Mieszkańcy alarmują
Mieszkańcy Ruczaju od dłuższego czasu zwracają uwagę na powtarzające się przypadki znajdowania martwych dzików w okolicy potoków i terenów zielonych. Sprawa budzi emocje, bo zwierzęta pojawiają się w miejscach, z których na co dzień korzystają spacerowicze, rodziny z dziećmi oraz właściciele psów.
Wśród mieszkańców pojawiają się pytania, czy śmierć zwierząt może mieć związek z chorobami, naturalnymi przyczynami, czy też z celowym działaniem człowieka. Niektórzy nie wykluczają, że dziki mogły zostać otrute.
Straż Miejska: w 2026 roku było 9 zgłoszeń
Jak poinformowała KRKnews Edyta Ćwiklik ze Straży Miejskiej Miasta Krakowa, w 2026 roku odnotowano łącznie 9 zgłoszeń dotyczących martwych dzików we wskazanym rejonie.
– Zgodnie z przyjętą procedurą, w przypadku rannych zwierząt sprawy kierowane są do specjalistów z Centrum Hodowlanego, którzy realizują tego typu zadania na podstawie umowy zawartej z miastem. Natomiast w przypadku zwierząt padłych sprawy przekazywane są do Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania lub do zarządców terenu – przekazała KRKnews Edyta Ćwiklik.
To oznacza, że strażnicy miejscy nie prowadzą samodzielnie czynności związanych z ustalaniem przyczyn śmierci zwierząt, ale przekazują sprawy właściwym podmiotom zgodnie z obowiązującą procedurą.
Ostatnia interwencja przy ul. Obozowej
W ostatnich dniach strażnicy podejmowali kolejną interwencję dotyczącą martwego dzika. Tym razem zwierzę znaleziono przy ul. Obozowej.
Jak poinformowała KRKnews Straż Miejska Miasta Krakowa, ostatecznie sprawa została przekazana policji. To właśnie funkcjonariusze będą wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia.
Na razie nie wiadomo, czy śmierć dzika była wynikiem choroby, wypadku, naturalnych przyczyn, czy ewentualnego celowego działania.
Mieszkańcy chcą wyjaśnień
Sprawa martwych dzików na Ruczaju nie jest już pojedynczym incydentem. Dziewięć zgłoszeń od początku roku pokazuje, że problem powraca i wymaga dokładnego sprawdzenia.
Mieszkańcy oczekują przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, czy w rejonie Ruczaju może dochodzić do celowego trucia dzikiej zwierzyny. Ich zdaniem ważne jest również ustalenie, czy ewentualne zagrożenie nie dotyczy innych zwierząt, w tym psów wyprowadzanych na spacery w pobliżu potoków i terenów zielonych.
Sprawa budzi tym większy niepokój, że martwe zwierzęta znajdowane są w przestrzeni publicznej, w rejonie intensywnie użytkowanym przez mieszkańców.
Czy ktoś truje dziki na Ruczaju?
Na to pytanie nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi. Kluczowe będą ustalenia policji oraz ewentualne badania, które mogłyby potwierdzić przyczynę śmierci zwierząt.
Jedno jest pewne: mieszkańcy Ruczaju alarmują, że problem się powtarza, a Straż Miejska potwierdza, że od początku 2026 roku zgłoszeń dotyczących martwych dzików było już dziewięć. Najnowsza sprawa z ul. Obozowej została przekazana policji.
Grzegorz Górski



