Ustanawiam 500 zł nagrody dla osoby, dzięki której będzie można ustalić, kto wydał ten szmatławiec – informuje w jednym ze swoich najnowszych wpisów na Facebooku kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Wantuch. Chodzi o gazetkę kolportowaną m.in. do skrzynek pocztowych już po referendum w Krakowie, bardzo krytyczną wobec odwołanego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. – Mam dość takiego ścieku i kampanii nienawiści w naszym mieście. Trzeba znaleźć sprawców, ukarać ich tak surowo, że już nikt więcej nie wpadnie na taki pomysł – wyjaśnia Łukasz Wantuch powody poszukiwania wydawcy anonimowej gazetki.
Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że do skrzynek pocztowych trafiają gazetki związane z referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. 12- stronicowe wydawnictwo, wydrukowane w kolorze, nie ma tytułu, nie ma nazwy redakcji, nie ma informacji, kto jest wydawcą. Żaden „artykuł” nie został podpisany.
Po referendum w Krakowie. Gazetka znowu w skrzynkach pocztowych
Teraz na dziwną gazetkę zareagował Łukasz Wantuch, były krakowski radny, obecnie kandydat na prezydenta Krakowa. „Ustanawiam 500 zł nagrody dla osoby, dzięki której będzie można ustalić, kto wydał ten szmatławiec. Zgłoszenie może być anonimowe” – poinformował na Facebooku. Kandydat na prezydenta dodał, że szuka głównie pracowników drukarni niskiego szczebla, kierowców z firmy transportowej czy też osoby roznoszące ulotki. – Jak zobaczycie taką, zróbcie jej zdjęcie – zaapelował.
– Tutaj nie chodzi o Miszalskiego, gdyż tak samo ostro protestowałem przed wyborami, kiedy pojawiła się gadzinówka atakująca Łukasza Gibałę, jego ojca i brata. Tu chodzi o zasadę. Mam dość takiego ścieku i kampanii nienawiści w naszym mieście. Trzeba znaleźć sprawców, ukarać ich tak surowo, że już nikt więcej nie wpadnie na taki pomysł – argumentuje Łukasz Wantuch.



