Wisła Kraków przygotowuje się do sezonu, ale na pełnych obrotach wciąż nie trenuje gwiazdor zespołu Angel Rodado. – Pali się już do tego, żeby być w pełni z zespołem. Czekamy jeszcze na zielone światła od lekarza – wyjaśnia trener Mariusz Jop.
Rodado pod koniec zeszłego sezonu przeszedł operację barku, który dokuczał mu od dłuższego czasu. Do dziś hiszpański pomocnik nie trenuje jednak z zespołem na pełnych obrotach.
– Widać u niego progres w przygotowaniach. Można powiedzieć, że za chwilę będzie mógł brać udział w ćwiczeniach, w których jest kontakt z rywalem. Czekamy jeszcze na zielone światła od lekarza, Rodado pali się już do tego, żeby być w pełni z zespołem – podkreśla Jop.
– Natomiast na razie te ćwiczenia, w których jest kontakt, jest on jako zawodnik neutralny. W innych bierze udział, tak jak cała reszta, plus dodatkowo pracuje z trenerem Karolem Baranem, który pracuje nad tym, żeby wrócił pod względem fizycznym. Bo wiemy, że ta operacja sprawiła, że pewnych rzeczy nie mógł robić i tu też pod tym względem musi trochę nadrobić ten stracony czas – dodaje szkoleniowiec.
Pocieszeniem dla trenera Wisły mogą być transfery, bo do zespołu dołączyli obrońca Maxence Maisonneuve i bramkarz Marcel Łubik.
– To zawodnicy, których chcieliśmy i mieliśmy wyskautowanych od dłuższego czasu. W przypadku Marcela to była bardziej okazja i szansa na to, żeby tego zawodnika pozyskać. Bardzo się cieszę, że do nas doszedł, bo wiemy, że ma dużą jakość i może pomóc naszemu zespołowi. Tak samo Maxence. Wygląda coraz lepiej, bo wiadomo, że grał troszeczkę w innym systemie niż my. Potrzebuje czasu, natomiast pracuje dobrze, chce jak najszybciej wejść w grupę i myślę, że jest na dobrej drodze do tego, żeby realnie wzmocnić zespół – zaznacza Jop.



