Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) nie dla Krakowa. To Warszawa została wskazana jako miejsce lokalizacji ważnej europejskiej instytucji. Polska jako kraj została doceniona, ale Kraków musiał przełkną gorycz porażki w walce o siedzibę ESA. Małym pocieszeniem pozostają słowa premiera Donalda Tuska, że wszystkie miasta uczestniczące w procesie wyboru lokalizacji, a więc i Kraków zaprezentowały wysoki potencjał rozwoju, który będzie wykorzystywany w dalszej budowie polskiego sektora kosmicznego.
Wybór Warszawy jako miejsca Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) ogłosili na wspólnej konferencji prasowej premier Donald Tusk, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher. Premier Donald Tusk zaznaczył, że wszystkie miasta uczestniczące w procesie wyboru lokalizacji zaprezentowały wysoki potencjał rozwoju, który będzie wykorzystywany w dalszej budowie polskiego sektora kosmicznego. A minister Andrzej Domański podkreślił, że rząd wraz z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) planują rozwijać sieć infrastruktury w różnych polskich miastach, aby wspierać dalszy rozwój krajowego sektora kosmicznego.
– Dla Krakowa szczególnie istotny jest fakt, że nasze miasto znalazło się w gronie liderów tego procesu. Wysoka ocena krakowskiej kandydatury stanowi bardzo ważne potwierdzenie potencjału budowanego przez wiele lat przez środowisko akademickie, biznesowe i samorządowe – podkreślają urzędnicy krakowskiego magistratu. I dodają, że choć nasze miasto nie będzie gospodarzem nowego Centrum ESA, sam proces przygotowania kandydatury przyniósł przełomowe efekty dla rozwoju sektora kosmicznego w Krakowie i Małopolsce. – Udało się przeprowadzić mapowanie potencjału sektora, zintegrować kluczowych partnerów, uruchomić nowe inicjatywy współpracy oraz stworzyć trwałe fundamenty pod dalszy rozwój branży – argumentują urzędnicy.
„Ze względu na siłę naszego ekosystemu oraz koncentrację kompetencji chcemy utrzymywać bliskie relacje z nowym Centrum ESA i aktywnie włączać krakowskie firmy, uczelnie i instytuty badawcze w realizowane projekty. Nie traktujemy tej decyzji jako końca pewnego etapu, ale jako początek nowego rozdziału. Niezależnie od wyniku procesu lokalizacyjnego, fundamenty rozwojowe Krakowa pozostają niezmiennie silne. Miasto dysponuje jednym z największych w Europie Środkowej potencjałów akademickich i badawczych, rozbudowaną siecią instytutów naukowych, tysiącami wysoko wykwalifikowanych absolwentów kierunków technicznych oraz dojrzałym ekosystemem innowacji, współtworzonym przez globalnych liderów technologicznych i dynamicznie rozwijające się firmy sektora deep-tech. Nadal będziemy rozwijać ten potencjał, przyciągać nowe inwestycje oraz budować międzynarodową pozycję miasta jako centrum innowacji i technologii przyszłości” – czytamy w komunikacie krakowskiego magistratu po przegranej walce o Centrum ESA.



