Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 7 sierpnia 2026
Czytanie ~3 min
Tematy gibała strat w wyborach, kandydat na prezydenta, Łukasz gibała
Polityka · 7 sierpnia 2026 · 3 min czytania

Łukasz Gibała ogłosił start w wyborach na prezydenta miasta. „Kraków potrzebuje normalności”

Autor: Małgorzata Armada Aktualizacja: 07.08.2026 Lokalizacja: Kraków

To koniec wielotygodniowych spekulacji. W piątek, 7 sierpnia 2026 roku, Łukasz Gibała oficjalnie ogłosił start w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Konferencja zorganizowana na Rynku Głównym przyciągnęła tłumy dziennikarzy i fotoreporterów. Redakcja KRKNews była na miejscu.

„Startuję dla wszystkich, którzy mają w sercu dobro miasta”

Rozpoczynając konferencję, Łukasz Gibała nawiązał do referendum odwoławczego, określając je jako zryw bez precedensu w historii Krakowa. Podziękował mieszkańcom, którzy poszli do urn i – jak mówił – powiedzieli „dość polityce kolesiostwa”. Krytycznie ocenił także rządy Aleksandra Miszalskiego, zarzucając poprzednim władzom traktowanie miasta jako „agencji pośrednictwa pracy” dla partyjnych działaczy, ich rodzin i znajomych.

– Nie potrzebujemy żadnych radykalizmów, żadnych eksperymentów, żadnych skrajności. To, czego potrzebujemy, to normalność oraz jasne i przejrzyste zasady, które będą obowiązywały wszystkich. 27 września staniemy przed prostym wyborem. Możemy wybrać nominata partyjnego albo kandydata obywatelskiego. Możemy wybrać kogoś, kto ma swoich szefów w Warszawie, albo kogoś, kto będzie słuchał mieszkańców Krakowa – mówił.

Lider klubu „Kraków dla Mieszkańców” podkreślał również swoje związki z miastem. Przypomniał, że to właśnie tutaj się urodził, wychował i spędził całe swoje dorosłe życie. Nawiązał do swoich wcześniejszych startów w wyborach na prezydenta. Jak zaznaczył, konsekwentnie ubiega się o ten urząd, ponieważ wierzy w „Kraków dla mieszkańców”.

– Jeśli w coś się naprawdę mocno wierzy, nie wolno się poddawać. Trzeba być wytrwałym i konsekwentnym. Ja mocno wierzę w Kraków dla mieszkańców. Startuję dla wszystkich tych, którzy mają w sercu dobro tego miasta – powiedział.

Krótka kadencja, trudna decyzja

Łukasz Gibała zapytany, dlaczego z ogłoszeniem swojej kandydatury tak długo zwlekał, odpowiedział, że chciał najpierw poznać termin przedterminowych wyborów oraz poczekać na prawomocne stwierdzenie ważności referendum. Przyznał, że decyzja nie była łatwa, ponieważ ewentualny zwycięzca obejmie urząd na krótką kadencję i będzie musiał zmierzyć się z trudną sytuacją finansową miasta.

Finanse miasta na pierwszym miejscu

Wśród najważniejszych wyzwań stojących przed przyszłym prezydentem Krakowa Gibała wskazał sytuację finansową miasta. Jak zapowiedział, jednym z jego pierwszych działań po objęciu urzędu miałby być przegląd wydatków pod kątem ich racjonalności. Podkreślił przy tym, że naprawa budżetu nie powinna odbywać się kosztem mieszkańców – poprzez podwyżki opłat czy ograniczanie komunikacji miejskiej.

– Trzeba zrobić wszystko, żeby rozwiązać ten problem bez podnoszenia kolejnych opłat, bez cięcia kursów – mówił.
Gibała zapowiedział również działania mające zwiększyć dochody miasta. Jednym z nich miałoby być zachęcanie osób pracujących w Krakowie, ale rozliczających podatki poza miastem, do zmiany miejsca rozliczenia PIT.

Wśród innych problemów, którymi – jego zdaniem – należy zająć się w pierwszej kolejności, wymienił m.in. brak zieleni, niedostateczną liczbę chodników i problemy z infrastrukturą, presję deweloperską oraz niedobór mieszkań komunalnych. Jak zaznaczył, kluczowym zadaniem przyszłych władz będzie „sanacja finansów publicznych Krakowa”, czyli naprawa miejskiego budżetu.

Kto znajdzie się w otoczeniu Gibały?

Łukasz Gibała pytany był również o osoby, które znalazłyby się w jego otoczeniu po ewentualnym zwycięstwie w wyborach. Wśród nich wymienił swoich dotychczasowych współpracowników, czyli radnych klubu „Kraków dla Mieszkańców” – Rafała Zawiślaka, Michała Starobrata, Łukasza Maślonę oraz Elizę Dydak-Czesak. Wskazał także Jacka Mosakowskiego, założyciela Platformy Komunikacyjnej Krakowa, który miałby wspierać go w sprawach związanych z komunikacją, oraz Tomasza Brzostowskiego, który mógłby pomagać mu w obszarze gospodarczym.

Gibała zaznaczył jednocześnie, że nie prowadził rozmów z politykami z Warszawy. Jak podkreślił, decyzje dotyczące przyszłości Krakowa powinny zapadać lokalnie.

Pytany o relacje z Radą Miasta Krakowa, w której po ewentualnym zwycięstwie nie miałby własnej większości, przekonywał, że możliwe jest porozumienie ponad podziałami. Jak poinformował, rozmawiał już z przedstawicielami klubów Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy, ale nie zdradził szczegółów tych rozmów.

– Uważam, że w Radzie Miasta jest wiele rozsądnych osób w różnych klubach. Jestem przekonany, że będą gotowe działać ze mną nawet wbrew oficjalnej linii swojej partii politycznej – mówił.

Gibała po raz czwarty powalczy o fotel prezydenta

Będzie to już czwarty start Łukasza Gibały w wyborach na prezydenta Krakowa. Po raz pierwszy ubiegał się o ten urząd w 2014 roku, kiedy zdobył 11,16 % głosów. Cztery lata później poparło go 17,14 % wyborców, a w 2024 roku po raz pierwszy awansował do drugiej tury – w pierwszym głosowaniu uzyskał 26,79 % głosów, a następnie przegrał rywalizację z Aleksandrem Miszalskim, zdobywając 48,96 % poparcia.

Reklama