Stadion przy ul. Parkowej w Krakowie od lat jest modernizowany etapami. Najpierw przygotowano dokumentację przebudowy zaplecza, później zmodernizowano budynek klubowy, w 2024 roku powstała nowa poliuretanowa bieżnia wokół głównej płyty, a teraz miasto przygotowuje się do wydania blisko 4 mln zł na pierwszy etap modernizacji samego boiska. Kierunek zmian jest zrozumiały – historyczny obiekt wymaga unowocześnienia. Dokumentacja najnowszego przetargu prowokuje jednak pytanie, czy poszczególne elementy inwestycji realizowano we właściwej kolejności. Jeden z wykonawców zwrócił bowiem uwagę, że podczas przebudowy boiska ciężki sprzęt będzie musiał dostać się do środka kompleksu przez teren otoczony wcześniej wykonaną bieżnią.
Parkowa zmienia się od lat
Centrum Sportu Parkowa przy ul. Parkowej 12a to miejski kompleks sportowy w Podgórzu. Główna część obiektu obejmuje stadion piłkarski, boiska treningowe i zaplecze sportowe, a teren pozostaje pod nadzorem Zarządu Infrastruktury Sportowej. Obecne prace nie są więc pierwszą inwestycją na tym terenie. Już w 2020 roku, w ramach zadania „Stadion Korony – rewitalizacja w zakresie pomieszczeń budynku klubowego”, ze środków Budżetu Obywatelskiego przygotowano dokumentację projektową dotyczącą przebudowy zaplecza. Projekt obejmował historyczny, wpisany do rejestru zabytków stadion przy Parkowej.
W 2021 roku ZIS rozpoczął postępowanie dotyczące przebudowy pomieszczeń administracyjno-szatniowych. Zakres planowanych prac był szeroki: przewidywał utworzenie zespołu sanitarno-szatniowego, zaplecza administracyjnego oraz części recepcyjno-konferencyjnej. Modernizacji miały podlegać również instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne, gazowe, centralnego ogrzewania i wentylacji, a także zewnętrzna kanalizacja sanitarna i instalacja gazowa.
Kolejny duży krok wykonano w 2024 roku.
Najpierw powstała nowa bieżnia
13 września 2024 roku do użytku oddano nowoczesną dwutorową bieżnię o długości około 430 metrów, okalającą główne boisko. Nawierzchnia jest poliuretanowa, a sam tor ma szerokość 2,5 metra. Powstały również opaska z kostki, niskie ogrodzenie i żywopłot. Inwestycję zrealizowano jako zwycięski projekt Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa 2023.
I właśnie ta inwestycja nabiera teraz dodatkowego znaczenia. Bo dwa lata później miasto przystępuje do dużej przebudowy znajdującego się wewnątrz tej bieżni głównego boiska.
W budżecie Dzielnicy XIII na 2026 rok znalazło się również 150 tys. zł na koncepcję i projekt rewitalizacji stadionu przy Parkowej. Przewidziano dodatkowo środki na wyposażenie obiektu oraz zakup i montaż zegara na wieży budynku. Oznacza to, że Parkowa w dalszym ciągu jest traktowana jako inwestycja rozwojowa, której kolejne elementy mają być realizowane przez następne lata.
Teraz prawie 4 mln zł na boisko
Obecny przetarg nosi nazwę „Rewitalizacja stadionu przy ul. Parkowej w Krakowie – modernizacja nawierzchni boiska głównego – Etap 1”. Zarząd Infrastruktury Sportowej przeznaczył na jego realizację 3,95 mln zł brutto. 31 lipca otwarto cztery oferty.
Najtańszą propozycję przedstawiło krakowskie Przedsiębiorstwo Robót Instalacyjnych i Budowlanych Halux – 3 879 927,99 zł brutto. Jest to jedyna oferta mieszcząca się w kwocie zabezpieczonej przez ZIS.
Baydo z Bydgoszczy zaproponowało 4 326 648 zł, Gawlik Inwestycje – 4 338 927,96 zł, natomiast Gardenia Sport wyceniła prace na 4 637 891,70 zł.
Samo otwarcie ofert nie przesądza jeszcze wyboru wykonawcy. ZIS musi zbadać dokumenty i zweryfikować spełnienie warunków. Cena ma jednak bardzo duże znaczenie – odpowiada za 90 proc. punktacji, natomiast pozostałe 10 proc. można zdobyć za długość gwarancji.
Boisko z certyfikatem FIFA
Głównym elementem inwestycji będzie nowa nawierzchnia ze sztucznej trawy. Na samą murawę wykonawca będzie musiał udzielić 60 miesięcy gwarancji. Na tym jednak wymagania się nie kończą. Firma realizująca inwestycję ma na własny koszt uzyskać dla zmodernizowanego boiska certyfikat FIFA oraz przeprowadzić badania powykonawcze nawierzchni zgodnie z wymaganiami FIFA i normą PN-EN 15330-1. System będzie składał się ze sztucznej trawy, maty amortyzującej i odpowiedniego wypełnienia.
Wykonawcy zgłosili uwagi. ZIS zmienił wymagania
Sam przebieg postępowania również jest interesujący. Potencjalni wykonawcy zakwestionowali część bardzo szczegółowych parametrów dotyczących nawierzchni. W jednym z pytań wskazano wprost, że pierwotne zapisy mogą w praktyce faworyzować produkty jednego konkretnego producenta i ograniczać konkurencję.
Kwestionowano między innymi wymaganą liczbę włókien, wagę nawierzchni, przepuszczalność, wytrzymałość połączeń oraz wymagania dotyczące certyfikatów i laboratoriów. ZIS nie pozostał przy pierwotnej wersji dokumentacji. 28 lipca zmodyfikował SWZ i dopuścił dodatkowy system nawierzchni oraz alternatywny zestaw dokumentów pozwalających potwierdzić jego parametry.
Nie oznacza to, że pierwotny opis przedmiotu zamówienia był niezgodny z prawem. Pokazuje jednak, że głosy potencjalnych wykonawców miały realny wpływ na warunki przetargu.
I tu pojawia się problem: jak wjechać na boisko?
Najbardziej interesujące pytanie pojawiło się jednak po przeprowadzeniu wizji lokalnej. Jeden z wykonawców zwrócił uwagę, że główne boisko jest otoczone istniejącą bieżnią poliuretanową, a główna brama wjazdowa jest wąska. W jego ocenie transport sprzętu budowlanego i materiałów może wymagać poruszania się po bieżni, co stwarza ryzyko jej uszkodzenia.
ZIS odpowiedział krótko: wykonawca ma na własny koszt odpowiednio zabezpieczyć bieżnię, a sposób obsługi budowy również pozostaje po jego stronie.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie o kolejność inwestycji. Bieżnia została ukończona zaledwie w 2024 roku. Teraz wewnątrz niej mają zostać przeprowadzone znacznie cięższe roboty związane z przebudową głównej płyty boiska.
Oczywiście nie oznacza to, że bieżnia musi zostać uszkodzona. Dokumentacja jasno przerzuca obowiązek jej zabezpieczenia na wykonawcę. Trudno jednak nie zapytać, czy z punktu widzenia logistyki inwestycji bardziej naturalna nie byłaby odwrotna kolejność: najpierw ciężkie roboty na głównym boisku, a dopiero później wykonanie nowej poliuretanowej nawierzchni wokół niego. Zwłaszcza że sam rynek już na etapie przetargu dostrzegł problem z dojazdem.
Inwestycja trochę „od środka na zewnątrz”
To nie jest zarzut wobec samej potrzeby modernizacji Parkowej. Przeciwnie – historia prowadzonych tam inwestycji pokazuje, że obiekt jest sukcesywnie odnawiany.
Problem polega na czym innym. Kolejne działania były realizowane w różnych latach i z różnych źródeł: dokumentacja z Budżetu Obywatelskiego, przebudowa budynku, później bieżnia, następnie kolejne środki dzielnicy na projekt rewitalizacji, a teraz niemal 4 mln zł na pierwszy etap przebudowy płyty głównej.
Kiedy wszystkie te elementy zestawi się obok siebie, pojawia się uzasadnione pytanie, czy od początku istniał jeden pełny harmonogram modernizacji całego stadionu i czy uwzględniał kolejność technologicznie najbezpieczniejszą i najbardziej ekonomiczną.
Cztery miesiące na wykonanie
Po podpisaniu umowy wykonawca będzie miał na realizację zamówienia do czterech miesięcy.
Warunki udziału w postępowaniu są przy tym dość wysokie. Firma musi wykazać między innymi doświadczenie w budowie lub przebudowie boiska ze sztuczną trawą o powierzchni minimum 6 tys. mkw., a także doświadczenie przy boisku lub bieżni znajdujących się na terenie wpisanym do rejestru albo ewidencji zabytków.
Co właściwie oznacza „Etap 1”?
Pozostaje jeszcze jedna podstawowa niewiadoma. Najnowsze zamówienie zostało wyraźnie nazwane „Etapem 1”, ale z dostępnej dokumentacji przetargowej nie wynika jasno, ile kolejnych etapów przewidziano, co mają obejmować i jaki będzie ostateczny koszt pełnej rewitalizacji kompleksu.
A Parkowa ma już za sobą kilka osobnych inwestycji i przygotowuje się do następnych. Dlatego przed wydaniem kolejnych milionów warto byłoby przedstawić mieszkańcom pełną mapę przedsięwzięcia: co już wykonano, ile to kosztowało, co powstaje teraz, jakie prace zaplanowano później i dlaczego przyjęto właśnie taką kolejność realizacji.
Bo modernizacja stadionu przy Parkowej bez wątpienia jest potrzebna. Jednak sytuacja, w której wykonawca głównego boiska musi już na etapie przetargu pytać, jak dostać się ciężkim sprzętem do środka bez uszkodzenia wykonanej dwa lata wcześniej bieżni, pokazuje, że pytanie o spójność całego procesu nie jest wyłącznie publicystyczne.



