To były derby Krakowa z prawdziwego zdarzenia. W pierwszym w historii ligowym starciu Cracovii z Wieczystą nie zabrakło emocji, zwrotów akcji i bramek. Ostatecznie na stadionie przy ul. Kałuży gospodarze wygrali 3:2, a decydujący cios zadali w doliczonym czasie gry.
Spotkanie od początku miało wysoką temperaturę. Cracovia objęła prowadzenie w 24. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Mateusz Wieteska. Wieczysta nie zamierzała jednak składać broni i jeszcze przed przerwą odpowiedziała golem M. Perkovicia w 45. minucie. Do szatni obie drużyny schodziły przy remisie 1:1.
Po zmianie stron emocje tylko wzrosły. W 54. minucie L. Semedo wykorzystał rzut karny, dzięki czemu Wieczysta wyszła na prowadzenie 2:1. Cracovia ruszyła do odrabiania strat i długo szukała sposobu na sforsowanie defensywy beniaminka.
Gospodarze dopięli swego w 71. minucie. A. Hasic doprowadził do wyrównania, a mecz wchodził w decydującą fazę przy wyniku 2:2. Wszystko wskazywało na to, że pierwsze ekstraklasowe derby tych drużyn zakończą się podziałem punktów.
Nic z tego. W 5. minucie doliczonego czasu gry ponownie błysnął Hasic, który zdobył swoją drugą bramkę i zapewnił Cracovii zwycięstwo 3:2. Wieczysta była o krok od wywiezienia z Kałuży punktu, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.



