Wisła Kraków wykorzystała przerwę reprezentacyjną na rozegranie meczu sparingowego z Piastem Gliwice. Spotkanie w Myślenicach dostarczyło kibicom sporo emocji i aż siedmiu bramek. Ostatecznie „Biała Gwiazda” wygrała 4:3.
Krakowianie od początku spotkania prezentowali się bardzo dobrze i szybko przejęli inicjatywę. Wynik w 14. minucie otworzył Wiktor Biedrzycki, który skutecznie wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Tuż przed przerwą obrońca Wisły po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ponownie trafiając po stałym fragmencie gry.
Po zmianie stron Wisła nie zamierzała zwalniać tempa. W 70. minucie Frederico Duarte podwyższył prowadzenie po dobitce uderzenia, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Chwilę później było już 4:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Marc Carbó, który popisał się mocnym i celnym strzałem z dystansu.
Wydawało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte, jednak Piast odpowiedział błyskawicznie. W ciągu zaledwie kilku minut gliwiczanie zdobyli trzy bramki. Najpierw do siatki trafił Samuel Ntamack, następnie Leandro Sanca, a w 84. minucie kontaktowego gola zdobył Jakub Łabojko. Z bezpiecznego prowadzenia Wisły zrobiło się więc zaledwie 4:3.
Mimo nerwowej końcówki wynik nie uległ już zmianie. Spotkanie rozegrano w nietypowej formule – cztery razy po 30 minut.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.