Jest u nas lepiej niż w Mexico City i w Łodzi, ale gorzej niż w Warszawie czy Wrocławiu. Tak czy inaczej – znów jesteśmy w czołówce rankingu najbardziej zakorkowanych miast świata.
Jak wynika z corocznego raportu firmy TomTom Traffic najbardziej zakorkowanym miastem świata jest Mexico City. Drugie miejsce zajął Bangkok, trzecie Dżakarta, a czwarte chińskie miasto Chongqing. Na piątym miejscu ulokowało się pierwsze europejskie miasto – nasza polska Łódź.
Współczynnik zatorów w Łodzi wynosi 51% i spadł w porównaniu do zeszłego roku o 3%. W krajowym rankingu drugie miejsce zajmuje Lublin (40% współczynnik zatorów), a trzecie dopiero Kraków. W naszym mieście zatory powodują wydłużenie czasu podróży średnio o 38%.
W ujęciu globalnym zajmujemy 48. miejsce, przy czym współczynnik zatorów wzrósł u nas o 3%. Na czwartym miejscu, w rankingu krajowym, znajduje się Warszawa (37%), dopiero dalej Wrocław, Poznań, Bydgoszcz, Trójmiasto, Szczecin i aglomeracja górnośląska.
Raport objął dane z 390 miast w 48 krajach. Oparto go na 19 bilionach pomiarów natężenia ruchu ulicznego.
(wm)



