Ta piekielna góra znów dała o sobie znać, ale tym razem w bardzo nietypowy sposób. Adam Bielecki na trasie pomiędzy bazą a obozem pierwszym został trafiony kamieniem w twarz.
Najważniejsza wiadomość – członek Klubu Wysokogórskiego Kraków jest już w bazie, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak doszło do wypadku? Kilkadziesiąt metrów pod obozem kawałek oderwanej skały spadł Bieleckiemu na twarz. Himalaista doznał głębokich urazów czoła i nosa, ale zszedł o własnych siłach.
https://www.facebook.com/adambieleckiteam/photos/a.952574508103695.1073741835.661190917242057/1942982895729513/?type=3&theater
Rany został już zaszyte i Bielecki będzie kontynuował wyprawę.
dn
zdjęcie tytułowe / fot. screen z Facebooka

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.