Odnalezione w ostatniej chwili. Niewiele brakowało, a zawartość tego pieca poszłaby z dymem. Takimi rzeczami ogrzewa się mieszkania na prowincji.
Kontrole palenisk to już nie tylko domena Krakowa. Przedstawiciele straży miejskiej coraz częściej sprawdzają także piece w podkrakowskich wsiach i miasteczkach. Zazwyczaj dzieje się tak na wniosek sąsiadów, którzy na widok ciemnego dymu wyłaniającego się z komina zaczynają obawiać się o swoje zdrowie.
Tym razem strażnicy trafili pod dobry adres, bo odkryli piec, który po brzegi był wypełniony wszystkim, tylko nie właściwym opałem. Do znaleziska doszło na terenie Gdowa. Jeszcze chwila, a to wszystko poszłoby z dymem – wprost do atmosfery, a część z tego – wprost do naszych płuc.
Zdjęcie pieca zostało umieszczone na stronie SmogLab.
(wm)
fot. Marcin Warszawski / SMMK



