Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 15 marca 2018
Czytanie ~2 min
Miasto · 15 marca 2018 · 2 min czytania

Mógłby leczyć nowotwory, a tylko się kurzy. Czy uda się ożywić Centrum Cyklotronowe w Krakowie?

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 15.03.2018 Lokalizacja: Kraków

Kosztował 300 milionów złotych, a nie leczy nikogo. W Centrum Cyklotronowym w Krakowie znajduje się jeden z najnowocześniejszych aparatów do walki z nowotworami, a stoi praktycznie nieużywany.

Terapia protonowa to jedna z najskuteczniejszych metod walki z rakiem. Tym czasem w minionym roku z terapii w krakowskim centrum skorzystało jedno dziecko. Naświetlono kilkudziesięciu dorosłych. A pacjentów mogło być setki.

Placówka dysponuje jednym w Polsce aparatem, który umożliwia terapię protonową. Sprzęt kosztował prawie 300 mln zł i pozwala precyzyjne niszczyć komórki nowotworowe bez uszkodzenia okolic guza. Można nim bezpiecznie napromieniać np. wnętrze mózgu czy kręgosłupa. Szpital nie może jednak tego robić, bo nie pozwalają na to przepisy.

– Rozporządzenie ministra zdrowia bardzo drastycznie ogranicza grupę pacjentów, których możemy leczyć. Na liście jest tylko pięć typów nowotworów, a wśród nich jeden tak egzotyczny, że zachorowała na nie w ubiegłym roku tylko jedna osoba. Eksperci już w 2014 r. ocenili, że wskazania powinny zostać poszerzone, ale cały czas nie ma w tej sprawie decyzji resortu zdrowia – mówi Super Expressowi Marek Jeżabek, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej, któremu podlega bronowickie centrum.

Interpelację do Ministra Zdrowia w tej sprawie napisała posłanka Lidia Gądek. „Gantry docelowo może leczyć 350 pacjentów rocznie. Specjaliści z Centrum Cyklotronowego w Bronowicach dysponują dwoma takimi urządzeniami. W ubiegłym 2017 roku zamiast 700 pacjentów przyjęto zaledwie 71, w tym 70 dorosłych i 1 dziecko. Krakowskie Centrum stworzone zostało kosztem 300 milionów złotych, w ciągu czterech lat ciężkiej pracy wielu ludzi. Dysponuje doskonale wyszkoloną załogą specjalistów, zaś swój potencjał wykorzystuje w zaledwie 15 proc. Chyba nie muszę wyliczać ilu ludzi, w tym dzieci, rocznie umiera na nowotwór lub musi organizować zbiórki pieniężne, aby na terapię cyklotronową udać się zagranice. Tymczasem w Krakowie sprzęt za miliony złotych zwyczajnie się marnuje” – czytamy w interpelacji.

„Pełna terapia w Polsce (35 frakcji) kosztuje około 80-90 tys. złotych. Taka sama terapia zagranicą np. w Czechach kosztuje 210 tys. złotych. Co gorsza, z krakowskiego Centrum nie mogą korzystać nawet ci pacjenci, którzy mają możliwość pokrycia kosztów terapii z własnej kieszeni, ponieważ sprzęt pochodzi z grantu i procedury na to nie pozwalają. Ostatecznie majętni i potrzebujący Polacy szukają ratunku poza Ojczyzną” – pisze dalej posłanka Gądek.

W interpelacji posłanka Platformy Obywatelskiej zadaje Ministrowi Zdrowia cztery pytania:

1) Jaki, zdaniem Pana Ministra, jest obecnie cel funkcjonowania Centrum Cyklotronowego w Krakowie?

2) Czy, zdaniem Pana Ministra, obecnie obowiązujące przepisy prawa pozwalają na wprowadzenie odpłatnej lub częściowo-odpłatnej oferty usług przez Centrum Cyklotronowe w Krakowie?

3) Czy Centrum Cyklotronowe w Krakowie będzie świadczyć usługi dla pacjentów spoza Polski, także zza wschodniej granicy?

4) Czy w 2018 roku Pan Minister podejmie działania mające na celu zwiększenie palety wykonywanych świadczeń zdrowotnych przez Centrum Cyklotronowe w Krakowie? Proszę o szczegółowe informacje.

Najwyższy czas odpowiedzieć na ta pytania i zacząć działać, by te kwestie już nigdy nie musiały zostać poruszane.

(wm)

fot. ccb.ifj.edu.pl

Reklama