Ta historia brzmi tak przerażająco, że pewnie nawet zajmująca się nią prokuratura nie potrafi przejść obok niej obojętnie.
Kilka dni temu pewien mężczyzna pod Wadowicami kosił trawę za pomocą traktora i przypiętej do niej kosiarki bijakowej.
Trawa była ogromna, bo jej wysokość sięgała do 1,70 m. Jak się okazało – leżał w niej człowiek, którego koszący przejechał. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że ten mężczyzna już wcześniej nie żył.
„Przy szczątkach ujawniono dokumenty i na tej podstawie ustalono tożsamość zmarłego. W toku postępowania przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia oraz zwłok a nadto, przesłuchano ustalonych świadków” – informuje prokuratura.
W związku ze zdarzeniem wszczęto postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.
Prokurator zdecydował, że zwłoki zostaną skierowane na badania do ZMS w Krakowie. Tam zostanie ustalone, co było przyczyną zgonu zmarłego oraz przeprowadzenia badań DNA.
bp
zdjęcie tytułowe / fot. KWP Kraków

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.