Szybkie fakty

Kategoria Sport
Data 1 października 2018
Czytanie ~2 min
Sport · 1 października 2018 · 2 min czytania

Wisła Kraków okradziona? Z klubu wyprowadzono sporą sumę

Autor: Michał Lop

Trzeba przyznać, że działał z rozmachem… Jakub M. był właścicielem Wisły niespełna miesiąc i w tym czasie zdążył wyprowadzić całkiem niezłą sumę.

Wydział I Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie skierował przeciwko niemu do sądu akt oskarżenia. Zarzuty dotyczą trzech przestępstw przeciwko mieniu i dokumentom.

Zarzucono mu przede wszystkim, że (za prokuraturą):

    I. Dokonał przywłaszczenia prawa majątkowego o znacznej wartości, w postaci roszczenia o wypłatę środków w wysokości 493 000 zł zgromadzonych na rachunku bankowym prowadzonym na rzecz jednego z krakowskich klubów piłkarskich, nie będąc uprawnionym do reprezentowania spółki, zajmowania się jej sprawami majątkowymi i rozporządzania jej mieniem, zlecił wykonanie przelewu środków na rzecz innej spółki

    II. W Myślenicach użył jako autentyczny podrobiony dokument

   III. W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, używając jako autentycznego uprzednio podrobionego dokumentu w postaci kopii faktury wystawionej rzekomo przez ustaloną firmę, opatrzonej nieautentycznym podpisem, usiłował doprowadzić ustalona firmę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci 34 000 zł.

„Jak ustalono, przed powołaniem Jakuba M., na stanowisko prezesa zarządu wydał polecenie dokonania przelewu kwoty 493 000 zł na rzecz innej spółki. Przedmiotowy przelew został wykonany. Jakub M. nie okazał pracownikowi umowy, faktury czy jakiegokolwiek innego dokumentu, z których wynikałoby zobowiązanie spółki wobec innej spółki.  Zakwestionowano także autentyczności widniejącego na umowie podpisu” – informuje prokuratura.

Z treści opinii biegłego z zakresu badań pisma ręcznego wynika, że zakwestionowany podpis nie został nakreślony przez inną ustaloną osobę.

Teraz Jakubowi M. grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

jk

zdjęcie tytułowe / fot. Piotr Tomaszewski, fly4pix.pl / wikimedia

Reklama