Czasem nie trzeba czekać aż ktoś pochyli się nad problemem, tylko warto wziąć sprawy w swoje ręce. Tak zrobili mieszkańcy kilku krakowskich dzielnic, którzy chcieli poprawić bezpieczeństwo pieszych.
Nie ma miasta, a nawet dzielnicy, gdzie nie przydałoby się zrobić czegoś dla pieszych. Tu należy poprawić chodnik, gdzie indziej wybudować nowy, a w jeszcze innym miejscu zastosować zupełnie odmienne rozwiązania. Część problemów pieszych w Krakowie udało się jednak rozwiązać dzięki pieniądzom z Budżetu Obywatelskiego.
Kostka zastąpiła beton
Mieszkańcy Bronowic skarżyli się na nawierzchnię chodnika. Chodziło o konkretny odcinek – od ul. Brzezińskiego do posesji ul. Balicka 325. Być może te adresy wielu krakowianom niewiele mówią, ale ten fragment jest bardzo ważny, bo prowadzi do cmentarza przy ul. Balickiej. Okazało się, że stan tamtejszego chodnika przeszkadza tak wielu ludziom, że projekt remontu otrzymał duże poparcie w głosowaniu i został zrealizowany z pieniędzy Budżetu Obywatelskiego.
Podobny problem mieli też mieszkańcy na południu Krakowa. „Istniejąca nawierzchnia chodnika przy ul. Władysława Taklińskiego jest w większości w złym stanie technicznym i kwalifikuje się do remontu. W płytach betonowych występują ubytki i pęknięcia […] Powierzchnia chodnika jest nierówna, co stwarza niedogodności i zagrożenia dla poruszających się pieszych” – napisano w projekcie Budżetu Obywatelskiego i zaproponowano, by chodnik całkowicie rozebrać i od nowa przygotować wadliwe podłoże, a całość wyłożyć kostką brukową.
Do takiej wizji mieszkańców okolicy długo nie trzeba było przekonywać i dziś cieszą się nowym, estetycznym i przede wszystkim bezpiecznym chodnikiem.
Wystarczyło 50 metrów
Mieszańcom okolic Zakrzówka bardzo doskwierał brak ok. 50 metrów chodnika łączącego istniejące ciągi piesze na ulicach Norymberskiej i Pychowickiej. Nie wiadomo jak długo trwałoby załatwianie sprawy w urzędach, więc wzięli sprawę w swoje ręce i przygotowali projekt, który następnie został przegłosowany i sfinansowany ze środków Budżetu Obywatelskiego. Dzięki temu jest dużo bezpieczniej, bo piesi nie muszą już chodzić po błocie, dużo chętniej tę trasę wybierają też rodzice z dziećmi w wózkach.
Z kolei w okolicach ulicy Darwina w ostatnich latach realizowane są duże inwestycje, takie jak: Narodowe Centrum Rugby, Zielony Skwer czy ogródek jordanowski. Nie było tam jednak bezpiecznego pobocza, więc piesi poruszali się po coraz bardziej ruchliwej i wąskiej ulicy. Dlatego właśnie wnioskowano o zrobienie metrowego poszerzenia, co spotkało się z wielką aprobatą mieszkańców i dzięki temu zostało sfinansowane z Budżetu Obywatelskiego.
Dzieci i samochody? To złe połączenie
To jednak nie są jedyne potrzeby krakowian, którzy na co dzień poruszają się m.in. pieszo. Na Grzegórzkach mieli już dość nieprawidłowo parkujących pojazdów, które zabierały przestrzeń pieszym. Część kierowców nic nie robiła sobie z próśb, gróźb, czy nawet interwencji, więc mieszkańcy zdecydowali sami zająć się sprawą.
„Piesi nie powinni być narażeni na przeciskanie się między parkującymi samochodami, na wchodzenie na tereny zielone, by je ominąć lub niebezpieczeństwo zabrudzenia odzieży lub potknięcia się o wystające elementy samochodów. […] W ramach budżetu obywatelskiego zakupione i zainstalowane zostaną gumowe ograniczniki parkowania na 19 miejscach parkingowych zlokalizowanych przy ul. Rzeźniczej, między ul. Masarską i ul. Gęsią. Ograniczniki zapewnią bezpieczne dla pojazdów ograniczenie głębokości parkowania, aby w żadnym przypadku przód pojazdu nie zmniejszał szerokości chodnika. Jednocześnie jednak długość miejsc parkingowych jest na tyle duża, że mimo tych ograniczeń, pojazdy będą się swobodnie mieściły na miejscach parkingowych” – napisano w projekcie Budżetu Obywatelskiego, który również został zrealizowany.
Na jeszcze inny pomysł wpadli mieszkańcy Borku Fałęckiego. Tam ulica Żywiecka Boczna przechodzi przez park i tuż obok placu zabaw.
„[…] Dzieci i samochody to niebezpieczne połączenie. Projekt przewiduje budowę 3 progów zwalniających tak, żeby jeżdżące tam samochody nie mogły się rozpędzać, oraz wprowadzenie strefy ograniczonej prędkości do 30 km/h” – napisano w projekcie, a później ten pomysł został wprowadzony w życie, bo tak zdecydowali krakowianie podczas głosowania w Budżecie Obywatelskim.
it
zdjęcie tytyłowe / fot. Pixabay



