Wisła Kraków to od 2,5 lat materiał na znakomity serial – twierdzą dziennikarze portalu Weszło. Trochę kina akcji, trochę elementów komediowych, szczypta kina grozy połączonego z dramatem psychologicznym. Wyraziste postaci, dynamika wydarzeń, a wszystko oparte na faktach. Jak na nasze, licencja na takie cudo rozeszłaby się za kilka walizek kapuchy, naturalnie w amerykańskiej walucie – czytamy.
Dziennikarze wyliczają 50 rzeczy, które nie miały prawa się wydarzyć, a jednak się wydarzyły. I to w jednym klubie piłkarskim. Na przestrzeni dwóch i pół sezonu.
- Bogusław Cupiał, zakochany w Wiśle po uszy, po wpompowaniu w nią przez dwadzieścia lat 218 milionów złotych oddaje swoje dziecko w ręce gościa, którego wiarygodności nie sprawdził.
- Chwilę po podpisaniu papierów nazwisko nowego właściciela skraca się o kilka literek. Zostaje z niego w zasadzie jedna: M.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który podrobił swoje świadectwo maturalne.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który podrobił dowód osobisty Pauliny Żurawskiej, żony legendy klubu, a potem na podstawie tego dokumentu przy pomocy własnej siostry zaciąga na nią kredyt na 500 tysięcy złotych. Gdy sprawa wyszła na jaw tłumaczy się, że „to miał być prztyczek w nos”.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który jest podejrzewany o wyłudzenie podatku VAT w kwocie dochodzącej do dziesięciu milionów złotych.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który ma zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który chwilę po objęciu sterów wyprowadza z niego 500 tysięcy złotych.
- Po jakimś czasie ów biznesmen dysponujący podobno majątkiem mającym wystarczyć na prowadzenie tak wielkiego klubu jak Wisła wyraża skruchę i wysyła do klubu oficjalne pismo, pełne błędów interpunkcyjnych, w którym prosi o umożliwienie spłaty tego, co ukradł, w transzach po dwadzieścia tysięcy złotych.
- Jeden z najpotężniejszych polskich klubów, bez wątpienia z największymi zasługami w XXI wieku, obejmuje człowiek, który w celu zostania właścicielem „Białej Gwiazdy” posługuje się fałszywą gwarancją bankową.
- W końcu klub trafi w ręce kibiców, wśród których czołową postacią jest gość, który zasłynął rzuceniem nożem w Dino Baggio podczas meczu Pucharu UEFA.
Więcej przeczytacie tutaj
(źródło: Weszło)



