Trzem osobom postawiono zarzut publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa podczas jednego z meczów Wisły Kraków – poinformował na łamach portalu tvn24.pl Szymon Jadczak. Do zdarzenia miało dojść podczas spotkania Białej Gwiazdy z Miedzią Legnica.
Trzech mężczyzn w trakcie śpiewania klubowego hymnu wyciągało ręce w geście faszystowskiego pozdrowienia. Portal tvn24.pl dotarł do nagrań z monitoringu, na którym widać całe zajście.
Co ciekawe, trójka wspomnianych kiboli na stadion weszła w towarzystwie pracowników klubu – Grzegorza Halata i Michała Scąbera, odpowiednio dyrektora i kierownika ds. bezpieczeństwa w Wiśle. Jak do tego doszło? Mężczyźni nie zostali przeszukani przy bramkach, ponieważ mieli posługiwać się identyfikatorami Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków.
Jak pisze Szymon Jadczak, cała trójka była już wcześniej notowana, a teraz na jednym z krakowskich komisariatów usłyszała zarzut publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa.
Śledczym zajęło to pół roku, ale tłumaczyli się ogromem czynności niezbędnych do wykonania w całym postępowaniu. Trójka mężczyzn nie przyznała się jednak do zarzucanych im czynów.
(źródło: tvn24.pl)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.