My weterani walk o Niepodległą Polskę domagamy się zaprzestania antypolskiej działalności Rady Miasta Krakowa polegającej na blokowaniu budowy pomnika Armii Krajowej – „Wstęga Pamięci” i pomnika Żołnierzy Niezłomnych „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956″ – piszą w otwartym liście do przewodniczącego RMK Dominika Jaśkowca oraz wszystkich radnych.
Małopolska Rada Konsultacyjna do spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych jest oburzona faktem podjęcia przez Radę Miasta Uchwały z 30 stycznia 2019 r., która anulowała wszystkie zgody i zezwolenia na budowę pomnika AK. Ta uchwała radnych została oceniona jednoznacznie przez środowiska kombatantów i weteranów, i środowiska niepodległościowe jako skandaliczna, podła i godząca w politykę historyczną Państwa Polskiego.
Gdzie sumienie?
Radni z Panem na czele, którzy głosowali przeciw pomnikowi AK powinni byli wiedzieć, że ten projekt ma już wszystkie wymagane prawem uchwały, zgody i pozwolenia konserwatora, SARP i UMK! Dzieło sztuki zostało już wielokrotnie ocenione przez komisje profesorów i fachowców sztuki i architektury, i jest rezultatem międzynarodowego konkursu SARP. Ta haniebna Uchwała została unieważniona przez wojewodę małopolskiego Piotra Ćwika, bo „w sposób istotny narusza obowiązujący porządek prawny”.
Pomnik będzie miejscem zadumy i odpoczynku w sercu miasta, w sercu kraju. Kombatanci chcieliby pozostawić swój testament AK i świadectwo walki dla przyszłych pokoleń. Prywatni darczyńcy ofiarowali kwotę około 400 tys. zł. na budowę pomnika. Zespół przekazał miastu dokumentację z prawami w darze na mocy umów pisemnych. I co może najważniejsze, to fakt, że sami Żołnierze Armii Krajowej stwierdzili, że wybrane miejsce na Bulwarze Czerwieńskim nad Wisłą ich satysfakcjonuje, tu chcą, aby stanął pomnik tej wyjątkowej Armii w której służyli walcząc o Niepodległą Polskę.
Pozostaje więc nam tylko zapytać kim są radni miejscy, że śmią występować przeciw woli Żołnierzy Armii Krajowej, tej Armii, która jest nasza legendą i dumą, i spłynęła krwią na barykadach. Gdzie jest ich sumienie i jaka jest ich wiedza historyczna i rozumienie patriotyzmu.
Odpowiedź na te pytania dał mimowolnie przedstawicielowi Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jeden z radnych przeciwnych pomnikowi AK. Stwierdził on wyraźnie, że Armia Krajowa go nie interesuje, że nie ma dla niego żadnego znaczenia, a poza tym żołnierze Armii Krajowej nie mają pieniędzy, to i pomnika nie będzie. A to znaczy, że opinia i wola żołnierzy AK jest dla tych radnych bez znaczenia.
Nie przeszkadzajcie
To oni, radni są ważniejsi od żołnierzy Armii Krajowej. Oni wiedzą lepiej co, gdzie, kiedy, jak i czy będzie zbudowane i żołnierze AK będą wykonywać ich polecenia. Bo trzeba przeczołgać kolejny raz żołnierzy AK i pokazać, że nic się nie zmieniło od czasów komuny, że co prawda nie można Akowców uwięzić, czy zamordować, ale że oni, kluby PO, Nowoczesnej, Koalicji Obywatelskiej, radni Majchrowskiego, czyli Klub Przyjazny Kraków i Klub Kraków dla Mieszkańców rządzą tak jak za komuny, i dla Armii Krajowej nie ma miejsca na bulwarach wiślanych.
Dlatego jeżeli nie potraficie wykrzesać z siebie poczucia wdzięczności, szacunku i długu wobec Armii Krajowej, który należy spłacać, to przynajmniej nie przeszkadzajcie.
Z postawy Pana i radnych wynika, że nie rozumieją znaczenia pomników w życiu narodu. To pomniki przekazują kolejnym pokoleniom Polaków wiedzę o tych wydarzeniach z których możemy być dumni, które mówią o jakie wartości walczyliśmy, dzięki nim jakim narodem się stawaliśmy. Te pomniki muszą stać w centrach polskich miast.
Jest to dla Polaków lekcja historii i tożsamości narodowej. Ale również dla milionów turystów przybywających do Polski pomniki opowiadają o bohaterstwie, ofierze krwi i życia w obronie najwyższych wartości . Naród mówi przez pomniki, które stawia. Nieobecność pomników oznacza, że naród milczy, bo nie ma nic chwalebnego w jego historii, bo musi się tej historii wstydzić.
Stalinowskie tradycje
Przypominamy Panu, a za Pana pośrednictwem tym radnym, którzy głosowali przeciw pomnikowi Armii Krajowej o obowiązkach, które ciążą na każdym pokoleniu obywateli polskich zgodnie z Ustawą Konstytucyjną z dnia 23 kwietnia 1935 r. Warto przeczytać, choćby jej art. 1. Nie doszłoby wtedy do takiej haniebnej uchwały. Również Konstytucja III RP z 2 kwietnia 1997 r. mówi wyraźnie w Preambule i innych miejscach o obowiązkach obywatela. I ten test nie został zdany przez was, mimo, że radny Andrzej Hawranek stwierdził, że jest patriotą, który wraz z innymi podobnymi sobie likwiduje pomnik AK. Jak z tego widać od czasów komunistycznych patriotów, Bieruta i Bermana pojęcie patriotyzmu stało się bardzo elastyczne.
I dlatego, z powodów wymienionych już w naszym piśmie oczekujemy, że Rada Miasta Krakowa wesprze budowę obu pomników, bo mamy nadzieję, że Waszymi działaniami nie kieruje ślepa nienawiść do Polski i jej tradycji, i że nie zamierzacie kontynuować stalinowskich tradycji.
Apelujemy o uhonorowanie naszych bohaterów pomnikami już przyrzeczonymi.
Podpisali:
Ryszard Majdzik (Przewodniczący Rady Konsultacyjnej) oraz Stanisław Brzeźniak, Krzysztof Bzdyl, Piotr Hlebowicz, Janusz Januszewski, Antoni Lis, Jacek Smagowicz, Zdzisław Szczur, Andrzej Szkaradek (członkowie Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej).

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.