Szybkie fakty

Kategoria Opinie
Data 20 marca 2019
Czytanie ~4 min
Opinie · 20 marca 2019 · 4 min czytania

Ostro o radnych Krakowa: „Decyzja skandaliczna i podła”

Autor: Michał Lop

My weterani walk o Niepodległą Polskę domagamy się zaprzestania antypolskiej działalności Rady Miasta Krakowa polegającej na blokowaniu  budowy pomnika Armii Krajowej – „Wstęga Pamięci” i pomnika Żołnierzy Niezłomnych „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956″ – piszą w otwartym liście do przewodniczącego RMK Dominika Jaśkowca oraz wszystkich radnych.

Małopolska Rada Konsultacyjna do spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych jest oburzona faktem podjęcia przez Radę Miasta Uchwały z 30 stycznia 2019 r.,  która anulowała  wszystkie zgody i zezwolenia na budowę pomnika AK.  Ta uchwała radnych została oceniona jednoznacznie przez środowiska kombatantów i weteranów, i środowiska niepodległościowe jako skandaliczna, podła i godząca w politykę historyczną Państwa Polskiego. 

Gdzie sumienie?

Radni z Panem na czele, którzy głosowali przeciw pomnikowi AK powinni byli wiedzieć, że ten projekt ma już wszystkie wymagane prawem uchwały, zgody i pozwolenia konserwatora, SARP i UMK! Dzieło sztuki zostało już wielokrotnie ocenione przez komisje profesorów i fachowców sztuki i architektury, i jest rezultatem międzynarodowego konkursu SARP. Ta haniebna Uchwała została unieważniona przez wojewodę małopolskiego Piotra Ćwika, bo „w sposób istotny narusza obowiązujący porządek prawny”. 

Pomnik będzie miejscem  zadumy i odpoczynku w sercu miasta, w sercu kraju. Kombatanci chcieliby pozostawić swój testament AK i świadectwo walki dla przyszłych pokoleń. Prywatni darczyńcy ofiarowali kwotę około 400 tys. zł. na budowę pomnika. Zespół przekazał miastu dokumentację z prawami w darze na mocy umów pisemnych.   I co może najważniejsze, to fakt, że sami Żołnierze  Armii Krajowej stwierdzili, że wybrane miejsce na Bulwarze Czerwieńskim nad Wisłą ich satysfakcjonuje, tu chcą, aby stanął pomnik tej wyjątkowej Armii w której służyli walcząc o Niepodległą Polskę. 

Pozostaje więc nam tylko zapytać kim są radni miejscy, że śmią występować przeciw woli Żołnierzy Armii Krajowej, tej Armii, która jest nasza legendą i dumą, i spłynęła krwią na barykadach. Gdzie jest ich sumienie i jaka jest ich wiedza historyczna i rozumienie patriotyzmu.

Odpowiedź na te pytania dał mimowolnie przedstawicielowi Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jeden z radnych przeciwnych pomnikowi AK. Stwierdził on wyraźnie, że Armia Krajowa go nie interesuje, że nie ma dla niego żadnego znaczenia, a poza tym żołnierze Armii Krajowej nie mają pieniędzy, to i pomnika nie będzie. A to znaczy, że opinia i wola żołnierzy AK jest dla tych radnych bez znaczenia. 

Nie przeszkadzajcie

To oni, radni są ważniejsi od żołnierzy Armii Krajowej. Oni wiedzą lepiej co, gdzie, kiedy, jak i czy będzie zbudowane i żołnierze AK będą wykonywać ich polecenia.  Bo trzeba przeczołgać kolejny raz żołnierzy AK i pokazać, że nic się nie zmieniło od czasów komuny, że co prawda nie można Akowców uwięzić, czy zamordować, ale że oni,  kluby PO, Nowoczesnej, Koalicji Obywatelskiej, radni Majchrowskiego, czyli Klub Przyjazny Kraków i  Klub Kraków dla Mieszkańców rządzą tak jak za komuny, i dla Armii Krajowej nie ma miejsca na bulwarach wiślanych.

Dlatego jeżeli nie potraficie wykrzesać z siebie poczucia wdzięczności, szacunku i długu wobec Armii Krajowej, który należy spłacać,  to przynajmniej nie przeszkadzajcie.   

Z postawy Pana i radnych wynika, że nie rozumieją znaczenia pomników w życiu narodu. To pomniki przekazują kolejnym pokoleniom Polaków wiedzę o tych wydarzeniach z których możemy być dumni, które mówią o jakie wartości walczyliśmy, dzięki nim jakim narodem się stawaliśmy. Te pomniki muszą stać w centrach polskich miast.

Jest to dla Polaków lekcja historii i tożsamości narodowej. Ale również dla milionów turystów przybywających do Polski pomniki opowiadają o bohaterstwie, ofierze krwi i życia w obronie najwyższych wartości . Naród mówi przez pomniki, które stawia. Nieobecność pomników oznacza, że naród milczy, bo nie ma nic chwalebnego w jego historii, bo musi się tej historii wstydzić.

Stalinowskie tradycje

Przypominamy Panu, a za Pana pośrednictwem tym radnym, którzy głosowali przeciw pomnikowi Armii Krajowej o obowiązkach, które ciążą na każdym pokoleniu obywateli polskich zgodnie z Ustawą Konstytucyjną z dnia 23 kwietnia 1935 r. Warto przeczytać, choćby jej art. 1.  Nie doszłoby wtedy do takiej haniebnej uchwały. Również Konstytucja III RP z 2 kwietnia 1997 r. mówi wyraźnie w Preambule i innych miejscach o obowiązkach obywatela. I ten test nie został zdany przez was, mimo, że radny Andrzej Hawranek stwierdził, że jest patriotą, który wraz z innymi podobnymi sobie likwiduje pomnik AK. Jak z tego widać od czasów komunistycznych patriotów, Bieruta i Bermana pojęcie patriotyzmu stało się bardzo elastyczne.

I dlatego, z powodów wymienionych już w naszym piśmie oczekujemy, że Rada Miasta Krakowa wesprze budowę obu pomników, bo mamy nadzieję, że Waszymi działaniami nie kieruje ślepa nienawiść  do Polski i jej tradycji, i że nie zamierzacie kontynuować stalinowskich tradycji.

Apelujemy o uhonorowanie naszych bohaterów pomnikami już przyrzeczonymi.

Podpisali:

Ryszard Majdzik (Przewodniczący Rady Konsultacyjnej) oraz Stanisław Brzeźniak, Krzysztof Bzdyl, Piotr Hlebowicz, Janusz Januszewski, Antoni Lis, Jacek Smagowicz,  Zdzisław Szczur, Andrzej Szkaradek (członkowie Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej).

Reklama