Około godz. 10. w Galerii Bronowice ogłoszono ewakuację. Klienci zostali poproszeni o jak najszybsze wyjście z obiektu, a na miejscu pojawiły się służby. Na szczęście okazało się, że to tylko ćwiczenia.
– Chciałam kupić chleb w piekarni i maść w aptece. Nagle ogłoszono, że jest alarm i wykryto zagrożenie. O dziwo, ludzie nie wpadli w panikę, raczej mają alarm w poważaniu – relacjonuje Anna, która była na miejscu zdarzenia.
Na szczęście okazało się, że były to tylko ćwiczenia. Celem akcji było sprawdzenie i weryfikacja procedur ewakuacji, koordynacja odpowiednich służb oraz przygotowanie najemców i klientów do sytuacji faktycznego zagrożenia.
Po ok. 20 minutach sytuacja wróciła do normy i klienci mogli kontynuować zakupy.
js



