Kojarzony z tzw. aferą podsłuchową Zbigniew Stonoga wyszedł z aresztu po wpłaceniu 200 tys. zł poręczenia majątkowego.
Biznesmen jest oskarżony o wyrządzenie szkody znacznej wartości w majątku spółki motoryzacyjnej Viamot.
Rodzinny interes…
Zdaniem śledczych straty w spółce sięgnęły 42 mln. złotych. Oprócz Stonogi, który zgodził się na publikację swoich danych, na ławie oskarżonych zasiedli jego żona, syn, a także Paweł C., Bartłomiej K, Filip U., Sebastian W., Michał K. i Mariusz R.
Niejawne posiedzenie sądu w sprawie zwolnienia Stonogi z aresztu odbyło się w piątek, 13 września. O uchyleniu środka zapobiegawczego zadecydowała opinia medyczna wskazująca na zły stan zdrowia biznesmena, który od samego początku domagał się odroczenia procesu. Tak się jednak nie stało, a Stonoga trafił na oddział szpitalny krakowskiego aresztu, z którego był dowożony na rozprawy odbywające się w Rzeszowie.
Mocne słowa…
Uwolnieniem z aresztu Stonoga pochwalił się na swoim facebookowym profilu. W nagrany przed wejściem do krakowskiego aresztu filmie nie szczędzi słów obecnej władzy:
https://www.facebook.com/zbigniewstonoga.ilovezuckerberg/videos/537099743498001/



