Pomysłodawcy „Gastronomii dla lekarzy. Gotujemy – Pomagamy” zainspirowali się podobnymi akcjami, które odbywają się w innych polskich miastach. Dzięki pozyskaniu licznych partnerów wśród dostawców, pracownicy służby zdrowia otrzymują ciepłe posiłki już od połowy marca.
Dania docierają głównie do szpitali w gminach ościennych, bo to właśnie tam zapotrzebowanie jest ogromne, a chętnych do pomocy w odległych miejscowościach było niewielu. Posiłki przywożone są także do krakowskich szpitali. Dania otrzymują nie tylko lekarze, ale także pielęgniarki, ratownicy i pozostali pracownicy służby zdrowia. Jednymi z inicjatorów byli Daniel Żądło – Szef Kuchni Metropolis Design Hotel oraz Dominika Kitowska.
– Dzięki podjętej inicjatywie nabraliśmy wiatru w żagle i planujemy poszerzyć naszą akcję. Czekamy na decyzję Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, abyśmy mogli dostarczać posiłki dla personelu i rodziców dzieci przebywających na oddziale onkologii. W tej chwili pomoc ukierunkowana jest głównie w miejsca związane z walką z epidemią, natomiast jest również potrzebna w innych placówkach, których potrzeby blakną na tle zmagań z koronawirusem – mówi dla KRKnews.pl Dominika Kitowska, współorganizatorka akcji.

Obecnie posiłki są dostarczane do Ratownictwa Medycznego przy ul. Św. Łazarza, a także do szpitali w Myślenicach i Wieliczce. Na ciepłe dania mogą także liczyć pracownicy Pogotowia Ratunkowego w Mogilanach, przy ul. Teligi, Rynku Podgórskim. Pomoc otrzymują też medycy ze Szpitala Klinicznego im. dr. J. Babińskiego. W zależności od potrzeb posiłki dostarczane są także do innych placówek medycznych.
– Nie zapisujemy liczby przekazywanych posiłków. A szkoda – teraz z perspektywy czasu fajnie byłoby zobaczyć te cyfry. Dziennie przygotowujemy średnio 100 posiłków, ale ta wartość jest zmienna, w zależności od codziennych potrzeb – komentuje organizatorka.

„Reakcje są niesamowite”
Zazwyczaj szef kuchni gotuje jeden posiłek jako danie główne. To co przygotowuje Szef Kuchni – Daniel Żądło jest zależne od produktów, które są dostarczane przez partnerów. Potrawy są mimo to bardzo zróżnicowane – od makaronu z warzywami, poprzez burgery, sałatki z łososiem, łącznie z pieczoną kaczką czy żeberkami.
– Pracownicy Służby Zdrowia zwykle nie spodziewają się, że dostarczymy im posiłek. Niektórzy są już trochę przyzwyczajeni. Jednak ich reakcje są niesamowite – napawają nasze serca dumą. Niezmiernie się cieszą i doceniają gest. Dzięki temu utwierdzamy się w przekonaniu, że robimy dobrze i warto pomagać. Szczególnie w tej chwili, gdy praca tych osób jest nieoceniona, a sami poświęcają się nade wszystko, aby pomagać innym. To cudowne uczucie widząc zadowolenie tych ludzi, przekazując im posiłki – stwierdza wzruszona Dominika Kitowska.

Jak można pomóc?
– Jesteśmy otwarci na każdą formę pomocy i współpracy. Dostajemy mnóstwo wiadomości od osób, które chciałby dołączyć do akcji. Ostatnio otrzymaliśmy produkty od firmy aż z Piekar Śląskich. To było dla nas niesamowite zaskoczenie, że chęć współtworzenia akcji zatacza tak szerokie kręgi. Każda forma pomocy jest dla nas cenna – nie tylko producentów i firm zaopatrujących gastronomię, ale mogą to być również restauratorzy, osoby prywatne – informuje organizatorka akcji.

Każda firma lub osoba prywatna, która chce wspomóc akcję może skontaktować się z Dominiką Kitowska poprzez adres mailowy – [email protected].
– Ostatnio naszą bohaterką stała się mieszkanka Nowej Huty, która postanowiła wykorzystać nadmiar wolnego czasu i postanowiła własnoręcznie ulepić pierogi dla wspieranego przez nas personelu medycznego. Wszelkie formy współpracy to kwestia kontaktu, porozumienia i ustalenia wzajemnych możliwości – zachęca Kitowska.
js

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.