Szybkie fakty

Kategoria Najnowsze
Data 1 maja 2020
Czytanie ~2 min
Tematy 1 maja, kartka z kalendarza, rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej
Najnowsze · 1 maja 2020 · 2 min czytania

Kartka z kalendarza. Niech się święci 1 maja. Z jakiego powodu?

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 30.04.2020 Lokalizacja: Kraków

1 maja – święto pracy czy rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej? Dla wielu Polaków to wybór między dżumą a cholerą. Niesłusznie…

Święto pracy ludziom pamiętającym PRL kojarzy się pochodami 1-majowymi, może niektórym z rozpoczęciem kolarskiego Wyścigu Pokoju. Ale nawet ta impreza sportowa – tak jak przymusowe pochody (niektórzy chodzili bez przymusu) – miała symbolizować wielkość i sprawiedliwość socjalizmu. A ponieważ owa wielkość i sprawiedliwość nie za bardzo się podobała Polakom, więc i święto pracy zostało uznane coś niesłusznego.

To nie dowcip

To błąd. Przeciwnicy święta pracy powinni pamiętać, że 1 maja kościół katolicki wspomina m.in. św. Józefa Rzemieślnika. Okazuje się więc, że nawet religia uznaje ten dzień za swoiste święto robotników. A do tego nie wolno zapominać, że święto pracy narodziło się w kapitalizmie. Komuniści wykorzystali tylko jego ideę i nagięli ją do własnych potrzeb propagandowych.

Prawdziwe święto pracy potrzebne jest w każdym systemie politycznym. I tam, gdzie pracy i dobrej pracy jest pod dostatkiem, i tam, gdzie o pracę, zwłaszcza dobrą, jest trudno. Dla uzasadnienia tej tezy przypomina się stary dowcip: „Kapitalizm to wyzysk człowieka przez człowieka. W komunizmie jest wręcz odwrotnie”. A może to jednak nie dowcip… Zwłaszcza jak zaczniemy go opowiadać od komunizmu…

Ta zła Bruksela

Z kolei rocznicę wejścia do Unii Europejskiej znaczna część naszego społeczeństwa traktuje z obrzydzeniem, bo uważa, że tak jak kiedyś byliśmy podporządkowani Moskwie, tak dziś słuchamy Brukseli. Chyba tylko ślepy nie widzi różnicy. Nawet gdyby przyjąć tezę o podporządkowaniu, to na unijnym wikcie mamy się znacznie lepiej niż mieliśmy się na sowieckim

Obecna władza zaczęła obrzydzać nam Unię Europejską wręcz z systemowym zacięciem. A ostatnio rząd opowiadał (już przestał), że Unia nie dała ani jednego eurocenta na walkę z koronawirusem w czasie, gdy marszałkowie województw (też z PiS) przeznaczali miliony złotych dla szpitali. Skąd wzięli pieniądze? Z unijnych funduszy! Bo Bruksela pozwoliła je wydawać na inne cele niż pierwotnie planowano!

Oczywiście ta zła Bruksela wytyka rządowi, że niszczy niezależność sądów. Ale wyobraźmy sobie, że 40 czy 50 lat temu jakiś polski rząd robi coś, co nie podoba się Moskwie. A sygnały od niej całkowicie ignoruje.

Nie ma obowiązku

Ale jak się komuś nie poda, to nie musi świętować naszego wejścia do Unii Europejskiej. To kolejna różnica – świętowanie pochwały socjalizmu było obowiązkowe.

Można po prostu 1 maja potraktować jako pierwszy dzień długiego majowego weekendu. Nie trzeba iść na pochód – ani pierwszomajowy, ani unijny. Nawet należy zostać w domu. Jeszcze troszeczkę.

Grzegorz Skowron

Reklama