Nie idę na wojnę ze związkami zawodowymi, tylko chcę podjąć dialog. Nie jestem mobberem. Nigdy nie przekraczam granic – mówi w rozmowie z krknews.pl dyrektor Teatru Groteska Adolf Weltschek.
– Ogłoszono konkurs na stanowisko dyrektora Teatru Groteska. Wystartuje Pan w nim?
– Mam taki zamiar. Teatr Groteska to miejsce szczególnie bliskie mojemu sercu, któremu poświęciłem kilkadziesiąt lat swojego życia. Uważam, że osiągnięcia artystyczne teatru, jakie w tym czasie udało się uzyskać, pozwalają mi stanąć do konkursu i przedstawić swoją wizję dalszego rozwoju Groteski.
– Czy w świetle padających oskarżeń nie jest to ryzykowna decyzja?
– Trzeba dobitnie zaznaczyć, że to nie są oskarżenia, tylko w większości anonimowe sugestie i insynuacje. Jak już wielokrotnie mówiłem, nie traktuję udziału w konkursie w kategoriach sportowych. Jeżeli zespół konkursowy zdecyduje o moim wyborze, będę się cieszył, że mogę kontynuować swoją misję i realizować wartościowy program. Jeśli przegram, przyjmę to ze zrozumieniem.
– Ze zrozumieniem nie przyjął Pan jednak zarzutów, jakie w artykule ”Gazety Wyborczej” postawili Panu byli pracownicy teatru.
– Trudno w jakikolwiek sposób przyjmować coś, co jest zafałszowaną rzeczywistością. Niektórych przedstawionych w artykule wydarzeń i insynuacji nie jestem w stanie umieścić w żadnej przestrzeni czasowej. Nie zadano sobie trudu, aby zapytać osoby, które obecnie pracują w Grotesce, jak wyglądają nasze relacje. A jesteśmy przecież miejscem, w którym średni staż pracy wynosi niemal 15 lat! To chyba najlepiej świadczy o tym, że warunki pracy są stabilne, a ja nie jestem przełożonym, który tylko czyha na każde potknięcie pracownika, by go zwolnić.
– Są jednak stanowiska, na których rotacja jest większa. Mowa tu o dziale sprzedaży czy marketingu.
– Jestem odpowiedzialny za to, żeby teatr był w dobrej kondycji artystycznej i finansowej. W każdej firmie przychodzi czas analizy działalności pracowników, a czasami wiąże się to z rozwiązaniem współpracy. Nie inaczej jest w teatrze. Jeżeli widzę, że ktoś nie wywiązuje się ze swoich zadań, że coś nie działa tak, jak powinno i nie jest to jednorazowa sytuacja, lecz jest to permanentne lekceważenie swoich obowiązków, muszę położyć temu kres. Takie decyzje są niepopularne, ale czasami konieczne.
– Krzyczał Pan na pracowników?
– Jak wszędzie i tu, w teatrze, zdarzają się trudne sytuacje, trudne rozmowy, trudne decyzje do podjęcia. Język teatru to język emocji, ekspresyjny. Jednak ja nie pracuję w ten sposób. Cenię zespół Groteski i moją intencją jest go wspierać, wszelkimi możliwymi i dostępnymi metodami.
– Czy stosował Pan mobbing wobec pracowników?
– Nie jestem mobberem. Nigdy nie przekraczam granic. W teatrze obowiązują odpowiednie procedury antymobbingowe, można skorzystać z oficjalnej drogi zgłaszania podobnych zachowań. W naszym teatrze nic takiego nie miało miejsca.
– Urząd Miasta zapowiedział kontrolę. Ma przyjrzeć się przestrzeganiu przepisów Kodeksu Pracy. Zostanie też przeprowadzone szkolenie antymobbingowe dla wszystkich pracowników.
– Kontrole są codziennością instytucji budżetowych. Cztery lata temu miasto przeprowadziło audyt w dziesięciu instytucjach kultury, które mu podlegają. Groteska otrzymała bardzo dobrą punktację, nie wykazano nieprawidłowości. Jesteśmy transparentną i odpowiedzialną instytucją kultury. Nie mam w zakresie zarządzania teatrem nic do ukrycia.
– W teatrze powstały związki zawodowe. Spotkał się Pan z ich przedstawicielami?
– Oczywiście. Wielokrotnie. Poprosiłem o postulaty związkowców na piśmie. Ja nie idę na wojnę ze związkami zawodowymi, tylko chcę podjąć dialog. Chcę poznać ich propozycje i wypracować wspólnie najlepsze dla wszystkich pracowników teatru rozwiązania. Proszę pamiętać, że dotacja z miasta, jaką otrzymujemy, pokrywa tylko część budżetu teatru. Na resztę pracujemy sami – i mówię tu o wpływach z biletów, doborze repertuaru, który musi być atrakcyjny i akceptowany przez publiczność. Nie jesteśmy w stanie wszystkim dać wszystkiego, dlatego na linii dyrekcja – pracownicy musimy iść na kompromis, który mam nadzieję, będzie satysfakcjonował wszystkie strony.

MN



