Kto ma rację? Agencja reklamowa BSS Group pochwaliła się, że to dzięki niej Robert Kubica wrócił do Formuły 1. Krakowski kierowca ma na ten temat inne zdanie. – To nie jest prawdą – przekonuje.
We wtorek grupa BSS pochwaliła się współpracą z Kubicą.
Dementi Kubicy było dość szybkie, a Kubica musiał się nieźle zagotować, bo na jego profilu na Facebooku pojawił się pierwszy wpis od kwietnia zeszłego roku.
Fani natychmiast stanęli po jego stronie i rozpoczęli wyśmiewać BSS, ale poznańska agencja nie ma zamiaru się poddawać. Dziś rozesłała do mediów pełnomocnictwo podpisane przez Kubicę.
„Mieliśmy zatem pełne prawo do reprezentowania Roberta w rozmowach z koncernem paliwowym. Nasze zdziwienie jest tym większe, iż wielokrotnie wymienialiśmy korespondencję z Robertem, dotyczącą potencjalnej współpracy nie tylko z tym podmiotem, ale szeregiem innych firm zainteresowanych wsparciem naszego Mistrza” – czytamy w oświadczeniu grupy BSS.
„Dla uwiarygodnienia przesyłamy zdjęcie z jednego ze spotkań, które miało miejsce 18 sierpnia 2017 roku w Forte dei Marmi, a uczestniczyli w nim Robert Kubica, Alessandro Alunni Bravi oraz reprezentujący BSS Group Michał Nawrot i Damian Raciniewski” – piszą przedstawiciele BSS.
Poznańska agencja nie chce dalej komentować sprawy. Czy teraz znów głos da Kubica?
(wm)





