Czasem aż chciałoby się przewrócić Kraków do góry nogami, żeby zobaczyć, co się z niego wysypie. A to miejsce jest szczególne, bo właśnie takich kompleksów w mieście brakuje. Użytkownik forum BudujeSie.pl właśnie przypomniał odkryte baseny „Krakowianka” w Borku Fałęckim.
Z naszego doświadczenia kąpiele na wolnym powietrzu w Krakowie wyglądają tak: baseny to albo tłum i syfska woda, albo horrendalne opłaty za każdą minutę. Z kolei kąpieliska to spęd różnej maści dresów i zapach grilla przy 40 stopniach ciepła. Słowem – korzystamy tylko z konieczności, przyjemności w tym niewiele.
Dlatego szczególnie brakuje nam takich obiektów jak ten.
„Pogoda letnia, nie mielibyście ochoty posiedzieć nad odkrytym basenem w przyjemnych okolicznościach, popluskać się w wodzie, skorzystać ze słońca itp.? Jeszcze nie tak dawno temu była taka możliwość w Borku Fałęckim, gdzie znajdowały się odkryte baseny Krakowianka” – napisał użytkownik Iti na forum BudujeSie.pl i załączył poniższe zdjęcia.
Dziś kompleks może nie wygląda przekonująco, ale wystarczy szczypta wyobraźni, by chcieć z niego skorzystać w upalne dni. Wiele jednak wskazuje, że szybko nie będzie to możliwe.
„Niestety, kompleks najlepsze lata ma już za sobą, mniej więcej w połowie lat dwutysięcznych został zamknięty, zdaje się, że spory wpływ na to miała sytuacja prawna terenów, na których się znajdował” – pisze Iti.
Szkoda, wielka szkoda.
jh
zdjęcie tytłowe / fot. Iti/BudujeSie.pl










