Kraków wciąż utrudnia transkrypcję aktów małżeństw par jednopłciowych – alarmuje Aleksandra Owca, radna miasta Krakowa i kandydatka Partii Razem na prezydentkę Krakowa. Radna krytykuje urząd za niedotrzymywanie wcześniejszych deklaracji w tej sprawie i wysyła kolejną interpelację z pytaniem: Kiedy Kraków przestanie robić parom jednopłciowym problemy?
Sprawę transkrypcji aktów małżeństw par jednopłciowych Aleksandra owca poruszyła na wtorkowej konferencji prasowej przed krakowskim magistratem. – 22 kwietnia tego roku zwróciłam się do wówczas urzędującego prezydenta miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z interpelacją, która zawierała bardzo proste pytanie: Czy Prezydent Miasta Krakowa będzie dokonywał transkrypcji aktu małżeństwa par jednopłciowych zawartych w krajach członkowskich Unii Europejskiej przez osoby posiadające polskie obywatelstwo bezpośrednio na złożony wniosek? – przypominała radna Owca. – Odpowiedź była szybka i satysfakcjonująca: po wdrożeniu niezbędnych rozwiązań technicznych oraz prawnych prezydent będzie dokonywał transkrypcji na wniosek – dodała.
Aleksandra Owca wskazała jednak, że rzeczywistość rozmija się z deklaracjami urzędu: – Dziś, ponad dwa miesiące później, dowiadujemy się, że Kraków wciąż robi wnioskującym parom problemy. A to oznacza tylko jedno: odpowiedź miasta na moją kwietniową interpelację jest na teraz po prostu kłamstwem. Techniczne i prawne rozwiązania istnieją. Na ich podstawie dokonano transkrypcji we Wrocławiu 15 maja, w Warszawie 14 maja, a nawet w Krakowie 25 maja – wyliczała radna. – Da się. Również w Krakowie – podkreśliła.
Jak wskazywała polityczka Partii Razem, transkrypcja aktów małżeństw nie może zastąpić rozwiązań systemowych: – Polscy obywatele i obywatelki wciąż czekają, aż władze krajowe zaczną traktować ich poważnie. Rodziny, które żyją razem długie dekady, niekiedy wychowują dzieci z poprzednich związków, które – jak wszystkie rodziny – mierzą się z chorobą, tragedią czy śmiercią, pozostają dla Polski niewidzialne. Potrzebna jest normalna równość małżeństwa, jasne i równe zasady dotyczące dostępu do informacji, wychowania dzieci, dziedziczenia, ale również obowiązku opieki czy alimentacji. Do tego czasu należy im się jednak, jak wszystkim, pewność prawa i uczciwe traktowanie przez organy administracji publicznej – mówiła kandydatka na prezydentkę Krakaowa.



