A to numer! Prezydent Andrzej Duda stwierdził dzisiaj, że całkowicie zgadza się z tym, co podczas wieczoru wyborczego powiedziała jego córka, Kinga.
Słowa Kingi Dudy odbiły się mocnym echem. – Chciałabym zaapelować, by nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu, niezależnie od tego, jaki mamy kolor skóry, kogo popieramy i kogo kochamy. Wszyscy jesteśmy równi. Wszyscy jesteśmy równi, nikt nie zasługuje na to, by być obiektem nienawiści – powiedziała.
Niby nic wielkiego, normalne słowa. A jednak – w porównaniu do niektórych ruchów prezydenta – wywołały spore wrażenie. Andrzej Duda znany jest choćby z ostrego stanowiska wobec LGBT. Stwierdził, że to nie ″ludzie″, a ″ideologia″ i porównał ten ruch do ″neobolszewizmu″.
Dziś Duda został poproszony o skomentowanie słów córki i stwierdził, że się pod nimi podpisuje.
<em> – Wielokrotnie mówiłem, że mam szacunek do każdego człowieka. Wielokrotnie mówiłem, że pod biało-czerwonym sztandarem, przy naszym hymnie, jest miejsce dla każdego. Niezależnie od jego poglądów. Córka de facto powiedziała to samo, tylko bardziej rozwinęła. Całkowicie się zgadam z tym co powiedziała</eM> – zapewnił dzisiaj Duda.
ml



