Archeolodzy UJ odkryli zapomniany cmentarz z czasów I wojny światowej. W Szczawnem zakończył się kolejny sezon badań prowadzonych przez zespół Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ich celem było odnalezienie cmentarza wojennego, na którym spoczęli żołnierze polegli podczas walk toczonych w Karpatach w latach 1914-1915.
Prace skoncentrowano na niewielkim wypłaszczeniu terenu w sąsiedztwie dawnej cerkwi. To właśnie tam, jak przypuszczali naukowcy, mogła znajdować się zapomniana nekropolia. I się nie pomylili…
Wolontariusz znalazł projekt cmentarza
Historia tego odkrycia rozpoczęła się w ubiegłym roku podczas realizacji projektu „Groby i cmentarze wojenne w kraju” finansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W trakcie kwerendy przeprowadzonej w Archiwum Obwodu Lwowskiego Grzegorz Gąska, jeden z wolontariuszy projektu, odnalazł oryginalny projekt cmentarza wojennego w Szczawnem. Na podstawie odkrytej dokumentacji zdecydowano o wykonaniu lotniczego skanowania laserowego (LiDAR) terenu wokół cerkwiska. Zadanie zrealizował współpracujący z IA UJ zespół Politechniki Warszawskiej. Analiza danych wykazała wyraźne zarysy dawnych mogił ukrytych pod powierzchnią ziemi.
Co ciekawe, o istnieniu cmentarza od wielu lat mówił miejscowy leśnik i regionalista Edward Orłowski. Szczegółowa analiza materiałów archiwalnych wykazała jednak, że wskazywał on prawdopodobnie inną mogiłę – prowizoryczny grób wykonany bezpośrednio po walkach w 1915 roku na cmentarzu parafialnym, a nie późniejszy, regularny cmentarz wojenny założony przez austro-węgierskie służby grobownicze.
20 jam ze szczątkami żołnierzy
Jak informuje kierujący badaniami dr Marcin Czarnowicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, do tej pory udało się zlokalizować ponad 20 jam grobowych zawierających szczątki poległych żołnierzy. Przedmioty odnalezione przy pochówkach wskazują, że na cmentarzu spoczęli żołnierze armii austro-węgierskiej, rosyjskiej oraz niemieckiej.
– Największym zaskoczeniem okazała się obecność żołnierzy niemieckich. Dotychczas sądzono, że tzw. Korpus Beskidzki prowadził działania przede wszystkim na terenach dzisiejszej Słowacji. Tymczasem źródła archiwalne oraz tegoroczne odkrycia potwierdzają, że 9 i 10 maja 1915 roku ciężkie walki rozegrały się również w rejonie Rzepedzi i Szczawnego. Starcia pochłonęły znaczne straty. Tylko po stronie niemieckiej poległo ponad 100 żołnierzy należących do Königlich Preußisches Landwehr-Infanterie-Regiment Nr. 9, którego szeregi tworzyli mieszkańcy m.in. Kołobrzegu, Stargardu, Koszalina i Świdwina – mówi dr Marcin Czarnowicz.
Jednym z najciekawszych rezultatów tegorocznych badań jest odkrycie pochówków żołnierzy noszących wyraźne ślady leczenia oraz przeprowadzonych zabiegów chirurgicznych. Zdaniem badaczy może to stanowić pierwszy materialny dowód na to, że na cmentarzach wojennych położonych wzdłuż strategicznej linii kolejowej łączącej Przemyśl i Lwów z Budapesztem przez tunel w Łupkowie chowano również żołnierzy, którzy zmarli podczas ewakuacji medycznej do szpitali znajdujących się w głębi monarchii habsburskiej.
Odkryto też fundamenty wcześniejszej cerkwi
Badania przyniosły również odkrycie fundamentów wcześniejszej cerkwi. Wszystko wskazuje na to, że świątynia, poświęcona najprawdopodobniej ok. 1875 roku, uległa zniszczeniu w wyniku pożaru, o czym świadczą zachowane w gruncie ślady spalenizny. Dopiero na miejscu zniszczonej cerkwi w latach 1917-1918 urządzono wojenny cmentarz.
Do najcenniejszych odkryć tegorocznego sezonu należą fragment kołnierza munduru z widocznymi dystynkcjami austro-węgierskiego oficera czy niemieckie nakrycia głowy typu Pickelhaube, zachowane w wyjątkowo dobrym stanie. Po zakończeniu prac konserwatorskich zabytki będzie można oglądać w Izbie Pamięci prowadzonej przez Gminny Ośrodek Kultury w Komańczy, tworzonej we współpracy z Instytutem Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Są i okopy wojsk carskich
Jednocześnie z pracami w Szczawnem badacze kontynuowali badania na położnym nieopodal pobojowisku, gdzie udało się m.in. zadokumentować bardzo dobrze zachowane okopy wojsk carskich. Zgromadzono w ten sposób cenne informacje dotyczące życia żołnierskiego w okopach. Odkryto nie tylko przedmioty osobiste, takie jak łyżki, którymi spożywano posiłki czy elementy oporządzenia wojskowego, ale też podłogę okopu, na której znajdowała się licząca 111 lat słoma. W ramach prac ustalono też dokładny szlak ataków prowadzonych przez obie strony konfliktu podczas pierwszej ofensywy w Karpatach w styczniu 1915 roku.
Badania prowadził Instytut Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy z Pracownią GAJA oraz wolontariuszami z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, Uniwersytetu Masaryka w Brnie oraz Fundacji Opiekunowie Bieszczadzkiej Historii i Grupę Poszukiwawczą Południe.
Tegoroczne prace były już siódmym sezonem współpracy pomiędzy Gminą Komańcza a Uniwersytetem Jagiellońskim. Jej celem jest odnajdywanie, dokumentowanie i ochrona zapomnianych cmentarzy wojennych rozsianych po terenie gminy oraz przywracanie pamięci o żołnierzach wszystkich walczących armii. Obecnie badacze skupiają się na opracowaniu wyników badań, a co najważniejsze na odtworzeniu nazwisk pochowanych na cmentarzu żołnierzy.






















