Szybkie fakty

Kategoria Kraków smakuje
Data 21 maja 2022
Czytanie ~2 min
Tematy baster na kazimierzu, restauracja
Kraków smakuje · 21 maja 2022 · 2 min czytania

Baster na Kazimierzu – nowy lokal, ale już z tradycją

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 21.05.2022 Lokalizacja: Kraków

Wiecie kim był Józef Baster? Ja nie wiedziałem, dopóki nie odwiedziłem krakowskiej restauracji, której jest on patronem…

W 1926 roku Józef Baster rozpoczął działalność na dużą skalę: przy ulicy Zbożowej otworzył rozlewnię piwa z Arcyksiążęcego Browaru Habsburgów w Żywcu. Zakład szybko zyskał znaczną renomę, a żywieckie piwo wędrowało do butelek z własnymi etykietami Bastera, przewożonych po Krakowie firmowymi samochodami. Biznes kręcił się do 1937 roku, kiedy to żywiecki browar postanowił samodzielnie zająć się dystrybucją swoich piw.

Postać Józefa Bastera postanowił przypomnieć po latach jeden z krakowskich restauratorów, we wrześniu 2021 roku nazywając na jego cześć nowy lokal w sercu Kazimierza, na Szerokiej 9 i podawać w nim własne bardzo smaczne piwa, oczywiście marki “Baster”. Są one świetnym towarzystwem do sezonowych dań kuchni polskiej przyrządzanych przez szefa Pawła Pamułę. Menu zmienia się tu nader często (średnio co dwa miesiące), dzięki czemu mamy pewność, że potrawy będą świeże i “na czasie”. Właśnie premierę miała wiosenna odsłona karty pełna kulinarnych pomysłów na dania z nowalijkami.

Rabarbarowy koktajl

Zdjęcie 7 z 7

Fot. Szymon Gatlik

Już na „dzień dobry” wita nas czarka pysznego chłodniku z botwinki i porcja chrupkich zielonych szparagów. Z karty warto też zamówić bardzo oryginalny, lekko czosnkowy chłodnik ogórkowy, w którym smak świeżych warzyw został podbity akcentem ogórka kiszonego. Ja jednak, nie zważając na panujący upał, spróbowałem rosołu z perliczki, moim zdaniem chyba najbardziej niedocenianego rodzaju drobiu. Podawany z mięsnymi pierożkami smakuje świetnie nawet w gorący dzień.

Karta „Bastera” jest krótka, ale jest w czym wybierać: od popularnej przystawki, czyli śledzia a’la Baster aż po mięsne dania główne i delikatne desery. Ja skusiłem się na danie nieoczywiste – stek z przepony wołowej z frytkami z młodej marchewki i wyrazistym sosem pieprzowym. Całość “gra” na talerzu w sam raz, zwłaszcza jeśli lubicie wołowinę medium rare. Razem z basterowym lagerem tworzą zresztą idealną parę. Jest też coś dla wegetarian – “zielony” makaron tagliatelle ze szpinakiem, rukolą i włoskim serem pecorino.

Na Szerokiej czas płynie niespiesznie, dlatego warto wizytę lekko przedłużyć i zakończyć deserem. Na przykład sezonowym musem mascarpone z rabarbarem, do którego zamówiłem rabarbarowy koktajl. Swoją drogą karta koktajlowa tutaj to osobna opowieść, ale nie ma co więcej pisać. Po prostu wpadnijcie przy okazji, tym bardziej, że od 23 maja restauracja proponuje zniżkę 20% na wszystkie dania w porze lunchu. Będzie więc można mniej zapłacić, albo… więcej spróbować.

Szymon Gatlik
Przewodnik kulinarny i winiarski, miłośnik lokalnej kuchni, członek Slow Food International, międzynarodowej organizacji dbającej o “dobre, czyste i sprawiedliwe” jedzenie. Ekspert programu Polskie Skarby Kulinarne. Jest m.in. autorem tras kulinarnego zwiedzania Krakowa i jedynym certyfikowanym przewodnikiem po krakowskiej winnicy Srebrna Góra.

Wyjątkowa limuzyna od BMW – BMW M3

Reklama