W środę podczas 52. sesji Rady Miasta Krakowa radni postanowili, że w naszym mieście będzie realizowany program „Otwarty Kraków”, który ma uczyć mieszkańców Krakowa tolerancji, a przyjezdnym ma pomóc w zaaklimatyzowaniu się w stolicy Małopolski.
– Program zakłada między innymi uruchomienie punktów informacji w językach obcych dla imigrantów i przetłumaczenie procedur urzędowych oraz specjalne programy edukacyjne mają zapobiegać aktom rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu – mówi w rozmowie z Polskim Radiem Jan Żądło, dyrektor wydziału spraw społecznych krakowskiego magistratu.
„Otwarty Kraków” zacznie funkcjonować w przyszłym roku. Realizacja nie należy do najtańszych. Z budżetu miasta na ten cel ucieknie kilkaset tysięcy złotych. Sporo zastrzeżeń do programu zgłaszali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Radny Michał Drewnicki uważa, że „w programie niepotrzebnie skupiono się na idei wielokulturowości”.
Program wyznacza siedem zadań priorytetowych. Chodzi m.in. o zapewnienie krakowianom i cudzoziemcom równy dostęp do miejskich usług i świadczeń, współpracę między przedstawicielami mniejszości i cudzoziemców a samorządem czy przystąpienie Krakowa do sieci Miast Międzykulturowych przy Radzie Europy i Komisji Europejskiej.
– Program „Otwarty Kraków” określa działania, które miasto powinno podjąć, aby budować społeczeństwo otwarte, czyli takie, które włącza mniejszości narodowe i etniczne oraz cudzoziemców w nurt wspólnego życia oraz wykorzystuje pozytywny potencjał wynikający z wielokulturowości i różnorodności – czytamy na oficjalnej stronie miasta.
Jakub Stolarczyk
(fot. Jan Lorek)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.