Szybkie fakty

Kategoria Drogi
Data 6 sierpnia 2026
Czytanie ~2 min
Drogi · 6 sierpnia 2026 · 2 min czytania

Bramownicy na Podmokłej nie będzie. Miasto zapowiada dodatkowe oznakowanie

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 06.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Miasto nie zamontuje bramownicy, która miała ograniczyć wjazd zbyt wysokich pojazdów w rejon ulic Podmokłej i Jugowickiej. Jak poinformował pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik, przygotowane rozwiązanie zostało odrzucone ze względu na brak miejsca umożliwiającego ciężarówkom bezpieczne zawrócenie. Zamiast fizycznej bariery na drogach dojazdowych ma pojawić się dodatkowe oznakowanie ostrzegające o ograniczonej wysokości przejazdu pod wiaduktem.

Jak wskazuje Stanisław Kracik, miejski organ zarządzający ruchem przygotował projekt stałej organizacji ruchu, który przewidywał montaż bramownicy w ciągu ulic Jugowickiej i Podmokłej. Projekt uzyskał jednak negatywną opinię Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Powodem był brak możliwości zawracania pojazdów przed planowaną konstrukcją. W praktyce kierowca ciężarówki, który dojechałby do bramownicy, mógłby nie mieć możliwości bezpiecznego wycofania się lub wyboru innej trasy.

– Z uwagi na negatywną opinię Zarządu Dróg Miasta Krakowa, w której wskazano brak możliwości zawracania pojazdów przed planowaną bramownicą, odstąpiono od realizacji tego rozwiązania – informuje Stanisław Kracik.

Ciężarówki muszą mieć możliwość dojazdu

Jak dodaje Kracik, zamontowanie bramownicy mogłoby również ograniczyć możliwość dojazdu pojazdów o większych gabarytach do innych nieruchomości i obiektów znajdujących się w tej części Krakowa.

Przy ulicy Marcika działa wiele firm i sklepów, do których regularnie docierają samochody ciężarowe realizujące dostawy. Ulice Jugowicka i Podmokła posiadają ponadto kategorię dróg powiatowych, co – według władz miasta – przemawia za zachowaniem możliwości obsługi ruchu pojazdów o większych gabarytach.

Oznacza to, że miasto nie zamierza całkowicie eliminować ruchu ciężarowego z tego obszaru. Działania mają natomiast koncentrować się na niedopuszczaniu zbyt wysokich pojazdów do przejazdu pod wiaduktem.

Pojawią się dodatkowe znaki

Stanisław Kracik zapowiada montaż dodatkowego oznakowania pionowego informującego kierowców o ograniczonej skrajni wiaduktu. Znaki mają zostać ustawione na okolicznych drogach dojazdowych, na których nie obowiązują ograniczenia tonażowe.

Jak wskazuje, oznakowanie ostrzegające o dopuszczalnej wysokości pojazdów już funkcjonuje. Znaki znajdują się bezpośrednio w rejonie wiaduktu, na wjeździe w ulicę Podmokłą od strony ulicy Herberta oraz na wjeździe w ulicę Jugowicką od strony Zakopiańskiej.

Kierowcy pojazdów, których wysokość wraz z ładunkiem przekracza wartość podaną na znakach, nie mogą wjeżdżać pod wiadukt. Kracik podkreśla, że niezastosowanie się do obowiązującego oznakowania jest wykroczeniem, które może być egzekwowane przez policję.

Kierowca odpowiada również za szkody spowodowane przez pojazd, w tym ewentualne uszkodzenie wiaduktu lub znajdującej się przy nim infrastruktury.

Miasto nie prowadziło osobnej analizy zagrożeń

Jak poinformował Stanisław Kracik, miasto nie przeprowadzało odrębnej analizy zagrożeń dla mieszkańców i bezpieczeństwa ruchu drogowego, wynikających z przejazdu ciężkich pojazdów przez ten obszar.

Władze Krakowa wyjaśniają, że nie istnieje obowiązek przeprowadzenia takiego opracowania, a w rejonie wiaduktu obowiązuje już ograniczenie wysokości pojazdów.

Ostatecznie zamiast fizycznej bramownicy miasto zamierza więc rozbudować system oznakowania. Ma ono wcześniej informować kierowców zbyt wysokich pojazdów o ograniczeniu i umożliwić im wybór innej trasy, zanim znajdą się bezpośrednio przed wiaduktem.

Grzegorz Górski 

Reklama