Brawurowa ucieczka przed policją pod Krakowem! Przyczyna? Złamanie zasad kwarantanny

Na widok radiowozu w Zielonkach dwie osoby szybko wsiadły do seata i z dużą prędkością odjechały.

To dziwne zachowanie wzbudziło podejrzenia mundurowych, którzy postanowili zatrzymać ich do kontroli drogowej. Policjanci ruszyli więc za seatem, dając przy tym kilkukrotne i wyraźne sygnały świetlno-dźwiękowe do zatrzymania pojazdu.

„Kierująca jednak je zignorowała, nadal jadąc z dużą prędkością. Ponadto uniemożliwiała policjantom jej wyprzedzenie, celowo jadąc środkiem drogi. W pewnym momencie, na łuku drogi kobieta straciła panowanie nad kierowanym pojazdem, w wyniku czego zjechała z drogi i najechała na nasyp ziemny, uszkadzając przy tym przód pojazdu. Pomimo tego, wciąż kontynuowała ucieczkę” – czytamy w komunikacie policji.

Pościg trwał przez około10 kilometrów, do momentu zatrzymania się kierującej seatem w zatoczce autobusowej w Skale. Wtedy z pojazdu wybiegł pasażer, który zaczął uciekać na piechotę. 200 metrów dalej został zatrzymany.

Kobieta poinformowała policjantów, że uciekała, bo jej znajomy, z którym podróżowała, aktualnie objęty jest kwarantanną i w związku z tym, że powinien przebywać w miejscu zamieszkania, nie chciała, aby z tego tytułu poniósł odpowiedzialność.

Teraz 20-latek odpowie za złamanie kwarantanny, a dodatkowo za brak maseczki. Kobieta odpowie za spowodowanie kolizji drogowej, za co grozi do 5 tysięcy kary grzywny oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, co zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

(ko)

Najnowsze

Co w Krakowie