Krakowski przedsiębiorca zamieścił na swoim Facebooku wpis opisujący skalę podwyżek, z jaką musi zmierzyć się jego firma. „Nie narzekam z zasady, nie zasypuję znajomych postami politycznymi, ale na litość, zaczynam się bać że nie udźwigniemy tego” – napisał właściciel warsztatu mechaniki samochodowej. Jak wynika z jego rachunków, gaz dla firm zdrożał o 280 procent!
Przytaczamy treść wpisu w całości:
„Zazwyczaj tego nie robię, ale muszę się podzielić, bo mam chwilowo dość. Rachunek za gaz we firmie wzrósł mi do kwoty, która położyła mnie na kolana. Myślałem, że zepsuł się piec, sprawdzam fakturę sprzed roku – zużycie podobne, prawie takie samo. Opłaty zmienne, stałe – na oko 30-40% więcej. Dużo, ale ok… przyzwyczaiłem się już prowadząc firmę przez ostatnie miesiące. Ale opłata za gaz…….. z 13,75 gr wzrosła do prawie 39 gr… o 280%. Zapłaciłem za gaz 8207 zł, gdzie w zeszłym roku za ten sam okres 2553 zł. Na litość – co będzie, jak przyjdą mrozy???
Stal, którą używamy do produkcji – z 380 zł na 750 zł we wrześniu, 980 zł w listopadzie, najnowsza wycena 1300 zł. Gaz z 2500 zł na 8200 zł. A w telewizji słyszę, że gaz podrożał o 7%. Komu? gospodarstwom domowym, którym pewnie poszło 80% w górę, ale żeby nie było tego widać, to my firmy płacimy 3x tyle, żeby skompensować te bzdety statystyczne?
Czy nikt nie widzi, że to my, małe i średnie firmy ciągniemy to na garbie, bo już nie na plecach? Nie narzekam z zasady, nie zasypuję znajomych postami politycznymi, ale na litość, zaczynam się bać że nie udźwigniemy tego. Nie w sensie ja, czy moja firma, ale my jako społeczeństwo, jako gospodarka……
Posta pewnie usunę, bo jestem chwilowo w szoku i bredzę. Bojąc się że zaraz ktoś zapuka że jestem antypolski i grozi za to 25lat”.

Cały wpis – (1) Facebook



