Centrum Muzyki w Cichym Kąciku. Nawet PiS jest za

Musisz przeczytać

Centrum Muzyki w Krakowie powstanie w Cichym Kąciku. Tak zdecydowały władze miasta. Nawet radni Prawa i Sprawiedliwości chyba uwierzyli, że tak się stanie. Niedowiarkami pozostali tylko radni klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.

Skąd takie wnioski? Wystarczy prześledzić przebieg ostatniej sesji Rady Miasta. Właściwie dyskusji nad projektem uchwały dotyczącej Centrum Muzyki, a przygotowanej przez radnych Krakowa dla Mieszkańców. I zobaczyć wyniki głosowania. Tylko 3 radnych (nietrudno się domyśleć, z jakiego klubu) zagłosowało za projektem, który miał zobowiązać prezydenta do starań o finansowanie zewnętrzne dla tej inwestycji i do rezygnacji z niej, gdyby nie udało się znaleźć dodatkowych pieniędzy. Reszta, także radni PiS, głosowali za odrzuceniem inicjatywy radnych pod wodzą Łukasza Gibały.

Bo premier poparł?

Stanowisko radnych z koalicji wspierającej prezydenta nie powinno dziwić. Czy aby na pewno? Skoro prezydent Jacek Majchrowski uznał, że miasto powinno budować Centrum Muzyki w Cichym Kąciku, sama nasuwa się konkluzja, że popierający go radni PO, Nowoczesnej i Przyjaznego Krakowa też będą za tym pomysłem. Tyle, że np. Krakowska Tarcza dla Mobilności realizowana przez urzędników prezydenta na ulicach miasta, spotkała się z totalną krytyką niektórych radnych PO. W przypadku Centrum Muzyki w Cichym Kąciku takiej krytyki nie było.

Można by się jej spodziewać ze strony PiS. Przecież to marszałek Witold Kozłowski (PiS) miał budować Centrum Muzyki na Grzegórzkach. Ta inwestycja stanęła pod wielkim znakiem zapytania, kiedy miasto wycofało się ze wspólnego projektu. Ale jeszcze pod koniec ubiegłego roku Michał Drewnicki (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta, wówczas jeszcze rzecznik marszałka, bronił inwestycji na Grzegórzkach. Teraz wszyscy radni PiS głosowali przeciwko uchwale Krakowa dla Mieszkańców, choć wiele razy głosują razem z grupą Łukasza Gibały. Dlaczego? Może dlatego, że premier Mateusz Morawiecki (PiS) zadeklarował rządowe wsparcie finansowe dla Centrum Muzyki w Cichym Kąciku.

Tak będzie wyglądać Centrum Muzyki w Cichym Kąciku

Tak będzie wyglądać Centrum Muzyki w  Cichym Kąciku

(fot. krakow.pl)

Ten pociąg już odjechał…

Już sama ta deklaracja spowodowała, że część zapisów z uchwały klubu Kraków dla Mieszkańców była bezprzedmiotowa. Łukasz Wantuch z Przyjaznego Krakowa po raz kolejny wytknął inicjatorom, że „wsiadają do pociągu, który już odjechał”. Że radni Łukasza Gibały chcą zobowiązać prezydenta do starań o zewnętrzne finansowanie inwestycji w momencie, gdy te starania zostały już podjęte. I by potem móc się pochwalić, że to ich zasługa. Wiceprezydent Jerzy Muzyk zasugerował nawet, że starania o pozabudżetowe pieniądze są bliskie sfinalizowania jeszcze w tym roku.

Ale prawdziwe gromy posypały się na głowę Łukasza Maślony (to on firmował projekt) za zapis o rezygnacji z inwestycji, gdyby nie było zewnętrznego jej finansowania. – Nie zablokuje pan tej inwestycji, występuje pan przeciwko środowiskom kultury – grzmiał wiceprezydent Muzyk. Wtórowali mu radni PO. Radni Krakowa dla Mieszkańców nie dali się przekonać.

Jakie są fakty?

Po pierwsze – Kraków potrzebuje takiego obiektu jak Centrum Muzyki? Oczywiście można mówić, że nie wszyscy krakowianie będą tam chodzić na koncerty. Ale równie dobrze można powiedzieć, że nie wszyscy jeżdżą tramwajami, ciągle mniejszość jeździ na rowerach do pracy, a z niektórych ulic korzystają tylko okoliczni mieszkańcy, a nie wszyscy krakowianie.

Po drugie – inwestycja w Cichym Kąciku jest lepiej przygotowana i bardziej zaawansowana niż ta na Grzegórzkach. Oczywiście można by zacząć dyskusję, że najlepszą lokalizacją byłyby działki, gdzie dziś stoi budynek dawnego hotelu Forum, ale na taki zwrot akcji jest już za późno.

Po trzecie – Centrum Muzyki w Cichym Kąciku nie rozwiązuje problemu braku siedziby Filharmonii Krakowskiej. Ta obecna nie jest salą koncertową z prawdziwego zdarzenia. I to jest jedyna poważna wątpliwość, choć to tak naprawdę zmartwienie marszałka, a nie prezydenta (bo to marszałkowi podlega Filharmonia Krakowska).

Po czwarte – Centrum Muzyki w Cichym Kąciku ma być gotowe w roku 2023. I wtedy będzie można ostatecznie ocenić, kto miał rację podczas środowej debaty i głosowania na sesji.

Grzegorz Skowron

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca