Kobieta go zwabiła, a jej dwaj kompanii dotkliwie pobili i okradli. W Bieżanowie doszło do brutalnego rozboju.
25-letnia mieszkanka Dąbia zadzwoniła do 44-letniego znajomego z prośbą o spotkanie i udzielenie jej niewielkiej pożyczki. Mężczyzna zgodził się pomóc kobiecie i spotkali się w jednym ze sklepów na terenie Bieżanowa. Wspólnie z 25-latką jej znajomy zrobił zakupy, a następnie udali się w rejon garażu 44-latka.
– Kiedy byli już blisko punktu docelowego, z jednego z zaułków wyłonili się dwaj mężczyźni w czarnych kominiarkach, którzy podbiegli do 44-latka i zażądali od niego wydania pieniędzy i prysnęli mu gazem w twarz. Napastnicy przewrócili ofiarę, bili, kopali i ponownie użyli wobec niego gazu. Później wyrwali mu plecak, w którym znajdowały się zakupy, portfel z dokumentami oraz gotówką i uciekli. Uciekła również 25-letnia kobieta, której pomagał 44-latek – podaje policja.
Pobity dotarł o własnych siłach do jednego z pobliskich garaży, gdzie poprosił o pomoc znajdujące się tam osoby. Mężczyźni udzielili pomocy rannemu oraz zawiadomili o zdarzeniu służby ratunkowe. Przybyła na miejsce załoga ratownictwa medycznego opatrzyła mężczyznę i przewiozła go do jednego z krakowskich szpitali.
44-latek w wyniku rozboju stracił wyceniony na 50 zł plecak, warte 70 zł zakupy oraz portfel z dokumentami i gotówką w wysokości 1200 zł.
– Sprawą zajęli się policjanci. Ustalili, że za rozbojem stoi 25-letnia znajoma ofiary i jej 30-letni partner. Idąc tym tropem, kryminalni jeszcze tego samego dnia pojechali do jednego z mieszkań na terenie Podgórza, gdzie w ostatnim czasie zamieszkiwali podejrzewani. Na miejscu nie zastano wytypowanych osób, ale śledczy przeszukali pomieszczenia użytkowane przez parę. W trakcie sprawdzenia znaleźli i zabezpieczyli m.in. skradzione 44-latkowi zakupy – informuje policja.
Dzień później policjanci pojechali do innego mieszkania, tym razem na terenie Dąbia, gdzie jak ustalili, może przebywać 25-latka i jej 30-letni partner. Kiedy dotarli na miejsce, zatrzymali tam poszukiwanych. Następnie 25-latka i jej partner zostali przewiezieni do komisariatu.
– Policjanci z „szóstki” ustalili ponadto, że w sprawę rozboju zamieszany mógł być również 25-letni znajomy pary. 23 marca br. w jednym z mieszkań na terenie Bieńczyc został zatrzymany przez funkcjonariuszy. W pomieszczeniach, które użytkował mężczyzna, kryminalni znaleźli i zabezpieczyli m.in. pojemnik z gazem pieprzowym – informują funkcjonariusze.
Zatrzymane osoby usłyszały zarzut rozboju. i zastosowano wobec wszystkich tymczasowy areszt na trzy miesiące. Grozi im do 12 lat więzienia, a jednemu z nich – do 18, bo jest recydywistą.
kl
fot. zdjęcie poglądowe

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.