Mieszkańcy tego nowohuckiego bloku nie wiedzieli, co znajduje się w piwnicach ich wspólnego budynku… A tymczasem było tam prawdziwe bogactwo, choć zdecydowanie nielegalne.
Krakowscy policjanci udali się do Nowej Huty, gdzie w jednym z bloków miał mieszkać mężczyzna podejrzewany o posiadanie zabronionych substancji. W trakcie obserwacji zauważyli mężczyznę, gdy wchodził do piwnicy tego budynku. Przed klatką stał natomiast inny mężczyzna, który co chwilę się rozglądał, sprawiając wrażenie, że na coś czeka.
– W momencie, kiedy pierwszy z nich wyszedł z piwnicy, kryminalni wylegitymowali obydwu. W trakcie kontroli u 30-latka policjanci znaleźli susz roślinny zawinięty w folię aluminiową. Mężczyzna oświadczył, że jest to marihuana, którą zamierzał sprzedać obecnemu na miejscu 26-latkowi. Przyznał się też, że w jego mieszkaniu znajdują się niedozwolone substancje, co kryminalni potwierdzili podczas przeszukania – relacjonuje Sebastian Gleń z małopolskiej policji.
Dodatkowo policjanci zeszli do piwnicy, gdzie – jak się okazało – oprócz znajdującego się tam suszu roślinnego, 30-latek uprawiał kilka krzewów marihuany. Funkcjonariusze znaleźli też sprzęt, który mężczyzna wykorzystywał do uprawy. Dodatkowo w jego samochodzie była broń gazowa. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.
W sumie kryminalni zabezpieczyli prawie 550 gramów marihuany. Wobec 30-latka zastosowany został policyjny dozór oraz zakaz opuszczania kraju.
Usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości środków odurzających, nielegalnej uprawy narkotyków oraz udzielania ich innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.