Co dalej z balonem widokowym? „Chcemy jak najszybciej wznowić loty”

Fot. Maciej Krzanowski

– Byliśmy w szoku. Sytuacja była niespodziewana i żadna prognoza nie przewidziała takiego zdarzenia. Korzystamy z wielu modeli pogodowych i byliśmy przygotowani na wiatr do 20 m/s, a prędkość wyniosła co najmniej 33 m/s (120 km/h) i było to bardzo lokalne zjawisko na bardzo małej przestrzeni, a 200 m od balonu świeciło słońce i była piękna pogoda – komentuje dla KRKnews.pl Marek Kufel, prezes zarządu Balonu Widokowego. 

Balon znajdował się przy kultowym Forum Przestrzenie, na Bulwarach wiślanych. Gondola mogła pomieścić maksymalnie 30 osób, a aerostat unosił się na wysokość ok. 150 metrów. Była to popularna atrakcja wśród turystów. Niestety, w sobotę nad Forum Przestrzenie rozpętała się gwałtowna burza. Według prognoz pogody prędkość wiatru miała być znacznie mniejsza. W efekcie, balon został przebity przez latarnię i rozerwany na strzępy. Aerostat latał już od kilku lat i jak twierdzi ekipa Balonu Widokowego – był to najsilniejszy wiatr w historii firmy.

– Nasza załoga jest bardzo doświadczona. Latamy już osiem sezonów, mało jest takich ekip w Europie. W naszej załodze są ludzie, którzy są z nami od 2009 r. – mówi dla KRKnews.pl Marek Kufel. 

Policja prowadzi śledztwo

Krakowska policja wszczęła śledztwo w sprawie incydentu nad Wisłą. Mundurowi mają sprawdzić, czy  do wypadku mogło dojść z powodu nieodpowiedniego zabezpieczenia balonu albo nadzoru nad nim. Funkcjonariusze sporządzili raport, a w sprawie przesłuchiwani są świadkowie i właściciele środka lokomocji. 

– Trudno mi się wypowiedzieć w sprawie śledztwa policji. Ja jestem do dyspozycji. Ale gdy wieje wiatr i spadają dachówki, które mogą stanowić niebezpieczeństwo, to nikt nie prowadzi postępowania. Ta sprawa jest medialna i to bardzo dobrze, że policja prowadzi postępowanie – wszystko będzie wyjaśnione. Jeśli chodzi o postępowanie przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych, to sprawa została zakończona w dniu dzisiejszym decyzją o braku konieczności badania zdarzenia w związku z tym, że nie było zamiaru wykonania lotu – twierdzi Kufel. 

Straty liczone w milionach

Prezes zarządu twierdzi, że straty są ogromne i można je liczyć w milionach. Specjalna powłoka, z której wykonany jest balon, to koszt 2,5 mln złotych. Do tego należy doliczyć napełnienie aerostatu helem. 

– Chcemy jak najszybciej wznowić loty. Natomiast musimy poczekać na szczegółowe daty. Mamy poniedziałek, a to się zdarzyło w weekend – zdradza prezes zarządu Balonu Widokowego. 

js

Zobacz także