Los lokatorów krakowskiego Kazimierza w kamienicach przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24, od miesięcy pozostaje pod dużym znakiem zapytania. Po fali protestów przeciwko wypowiedzeniom umów mieszkańcom i planom wybudowania na Kazimierzu hotelu, sprawą zainteresowali się politycy szczebla lokalnego i krajowego, obiecując zmiany w prawie. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja lokatorów i co udało się w tej sprawie wypracować przez 4 miesiące.
Właścicielem kamienic jest Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, który w 1883 wszedł w posiadanie tych budynków na mocy darowizny, która zabraniała czerpania zysków i wyzbywania się nieruchomości. Sytuacja uległa zmianie, kiedy spółka De Silva Haus podpisała z zakonem umowę dzierżawy tych kamienic. Mieszkańcy przez lata żyli ze świadomością, że w miejscu ich domów może stanąć ekskluzywny hotel. W lutym otrzymali jednak wypowiedzenie umów najmu.
Sprawa szybko urosła do skali ogólnopolskiej. Politycy i urzędnicy deklarowali zmiany, które pozwolą unikać takich sytuacji w przyszłości oraz uchronią lokatorów kamienic na Kazimierzu przed przymusową wyprowadzką. Zmiany miały być ekspresowe i wypracowane ponad podziałami politycznymi. Od tego czasu minęły już cztery miesiące, a przed miastem stoją intensywne wakacje, ze względu na zbliżającą się kampanię wyborczą, która wyłoni nowego prezydenta miasta. W tej głos mieszkańców Kazimierza może okazać się kluczowy.
Kluczem do przyszłości tej części Kazimierza ma być nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zapytaliśmy Urząd Miasta Krakowa o to, jak na ten moment wygląda sytuacja prawna, planistyczna oraz bytowa mieszkańców tych historycznych nieruchomości. Magistrat studzi jednak emocje, procedury dopiero ruszyły. – Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Rejon ul. Józefa” jest sporządzany na podstawie uchwały Rady Miasta Krakowa z 19 marca 2026 r. Sporządzanie planu znajduje się na wstępnym etapie procesu planistycznego. Zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, od 27 marca do 27 kwietnia 2026 r. zbierane były wnioski do projektu planu. Według przyjętego harmonogramu prac planistycznych, projekt planu, po otrzymaniu pozytywnych opinii i uzgodnień, będzie podlegał konsultacjom społecznym – informuje KRK News, Anna Latocha, Rzeczniczka Prasowa Urzędu Miasta Krakowa.
Mieszkańcy obawiali się, że zanim plan wejdzie w życie, w kamienicach ruszą agresywne prace budowlane. Urzędnicy zapowiadają jednak, że lokatorzy nie mają powodów do obaw. – Aktualnie decyzje administracyjne mogą być wydawane na podstawie obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Kazimierz”. Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa bada zgodność planowanych zamierzeń inwestycyjnych zarówno w zakresie funkcji budynków, jak i parametrów oraz wskaźników kształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu z obowiązującymi planami miejscowymi. Obecnie nie jest prowadzone postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę obejmującego budynki przy ul. Józefa 9 i 11 w Krakowie. Nie został złożony taki wniosek, nie została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę – zaznacza Rzeczniczka Prasowa Urzędu Miasta Krakowa.
Eksmisje i wsparcie prawne dla lokatorów
Podczas debaty nad krakowskim Kazimierzem, większość emocji budził los dotychczasowych mieszkańców. Ci zaznaczali, że nie mają dokąd pójść, a lokale zastępcze proponowane przez spółkę De Silva Haus, nie spełniają ich potrzeb. – Ja już mam swoje lata. Jestem na emeryturze i nie wiem, ile czasu mi jeszcze zostało. Obecnie płacę 800 złotych czynszu. To, co nam zaproponowali, to koszt 3000 złotych. Dostaje niewiele więcej emerytury, a za coś trzeba jeszcze opłacić rachunki, kupić coś do jedzenia, aby przeżyć. De Silva proponowała, że przez rok będzie nam dopłacać po dwa tysiące, abyśmy mieli jak opłacić czynsz, ale pojawia się pytanie, co potem? Do pracy już nie mamy jak iść, emerytury nie dostaniemy więcej, a płacić będzie trzeba. Inna sprawa, że same lokalne proponowane nam jako zastępcze, to mieszkania wynajmowane przez osoby prywatne. Nie mam pewności, że za rok ktoś mi nie powie, że muszę się znowu wyprowadzić – mówi nam mieszkaniec z kamienicy przy Józefa 11 – mówiła naszej redakcji w lutym jedna z mieszkanek kamienicy.
Część spraw przetoczyła się przez sądy, jednak miasto zapewnia, że nikt nie został pozostawiony bez dachu nad głową. – Wyroki sądowe orzekające eksmisję z tych nieruchomości z jednoczesnym uprawnieniem do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu zostały zrealizowane – osobom objętym nakazem eksmisji zostały przedstawione oferty, a następnie z uprawnionymi zostały zawarte umowy najmu – informuje UM.
Obecnie obroną interesów pozostałych osób ma zajmować się nowo powołana postać w krakowskim magistracie. – Sytuacja lokatorów kamienic przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 jest przedmiotem analizy i działań Rzeczniczki Praw Lokatorów. Lokatorzy zostali poinformowani, że mogą się zwrócić do Rzeczniczki z prośbą o wsparcie. Na wniosek mieszkańca w ramach indywidualnych konsultacji Rzeczniczka może podjąć analizę sytuacji danych osób, konkretnych stosunków prawnych, zapisów poszczególnych umów najmu czy dokonanych wypowiedzeń. Przed powołaniem funkcji Rzeczniczki miasto zapewniło zainteresowanym mieszkańcom specjalistyczne wsparcie adwokata specjalizującego się w sprawach lokatorskich. W ramach indywidualnych konsultacji każda zainteresowana osoba miała możliwość omówienia swojej sytuacji oraz zaplanowania dalszych kroków prawnych – mówi Anna Latocha.
Jak wygląda obecnie sytuacja mieszkańców?
Pytanie, jakie należy sobie obecnie zadać to: co się stało z mieszkańcami kamienic przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24. Już na początku roku otrzymali oni pisma z terminem wyprowadzki, który minął kilka miesięcy temu. Jak zaznaczają nasi informatorzy, na Kazimierzu zapanowała kompletna cisza w tej sprawie. Lokatorzy obawiają się jednak, że gdy sprawa przycichnie, to temat szybko wróci – Na razie nas nie ruszają, ale myślę, że wszystko przed nami. Nie ma żadnych rozmów i nowych propozycji. Cały czas czekamy na godziwe rozwiązanie – mówi KRK jeden z mieszkańców. – Panuje kompletna cisza, ale jak rozmawiam z sąsiadami, to wszyscy czujemy, że to długo nie potrwa. Dlaczego miałoby trwać długo. Boje się, że zostaniemy czymś zaskoczeni z dnia na dzień – opowiada jedna z lokatorek. – Obecnie nikt się nami nie interesuje. Panuje cisza, nie ma żadnych pism, kontaktu. Nikt tu też nie zagląda – dodaje inna.
Zwróciliśmy się do spółki De Silva Haus z pytaniami, dotyczącymi przyszłości wspomnianych kamienic oraz sytuacji ich mieszkańców. W krótkim oświadczeniu Anna Stępniewska-Janowska tłumaczy, że nieruchomości są własnością prywatną, ani właściciel ani użytkownik nie są zainteresowani udzielaniem wyjaśnień, tym bardziej, że w przestrzeni publicznej pojawia się wiele nieprawdziwych informacji, które godzą w dobre imię zarówno właściciela jak i użytkownika.
Jednocześnie spółka zaznacza, że wszystkie czynności dotychczas prowadzone są podejmowane zgodnie z prawem i z poszanowaniem praw lokatorów. a aby przeprowadzić niezbędny remont kamienic, koniecznym jest przeniesienie wszystkich lokatorów do innych mieszkań oraz opróżnienie wszystkich lokalu użytkowych.
Co z klimatycznymi knajpkami i rzemiosłem?
Kazimierz to nie tylko mieszkania, ale i unikalny mikroklimat tworzony przez lokalnych przedsiębiorców. Wypowiedzenia dotknęły również ich. W tym zakresie miasto stara się znaleźć dla nich alternatywne lokalizacje, by nie musieli opuszczać dzielnicy. – Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie pozostaje w kontakcie z przedstawicielami najemców lokali użytkowych znajdujących się w omawianych budynkach, poszukujących nowych lokalizacji dla swoich działalności. W najbliższym czasie planowane jest skierowanie do najmu w drodze postępowania aukcyjnego kilku lokali użytkowych, którymi zarządza ZBK, znajdujących się w obrębie ul. Józefa, ul. Bożego Ciała oraz ulic przyległych – słyszymy.
Patryk Trzaska



