Co nas czeka w 2021 roku? Zmiany, zmiany, zmiany… czyli głównie nowe podatki

(fot. pixabay.com)

Każdy początek nowego roku niesie za sobą zmiany., Nie inaczej jest i tym razem. Przedstawiamy najważniejsze zmiany, jakie czekają nas w rozpoczętym właśnie 2021 roku.

Przede wszystkim będziemy nadal walczyć z koronawirusem. Od tego, jak będzie rozwijać lub zwijać się pandemia, będą uzależnione zmiany naszego sposobu życia. Albo kolejne ograniczenia będą znoszone, albo pojawia się nowe. Tego nie da się przewidzieć, bo nawet rząd się gubi w swoich decyzjach. Ale według niektórych ekspertów najbliższe lato może być już w miarę normalne, choć są i tacy, którzy pesymistycznie widzą cały rozpoczęty właśnie rok.

Od sytuacji epidemiologicznej zależy m.in. to, jak będzie wyglądać nauka w szkołach i na uczelniach. Już wiadomo, że zmienione będą egzaminy ósmoklasistów i matury. Ograniczony będzie zakres wymagań, na maturze nie będzie części ustanej.

Od nowych opłat głowa zaboli

W 2021 roku nie uciekniemy od podwyżek. Od 1 stycznia więcej płacimy za prąd, a to za sprawą nowej opłaty mocowej. Do miesięcznych rachunków za energię trzeba będzie doliczyć od niespełna 2 do ponad 10 złotych.
*Gospodarstwa zużywające poniżej 0,5 MWh rocznie zapłacą 1,87 zł miesięcznie
*Gospodarstwa zużywające rocznie od 0,5 do 1,2 MWh zapłacą 4,48 zł za miesiąc
*Gospodarstwa zużywające od 1,2 do 2,8 MWh rocznie dopłacą 7,47 zł miesięcznie
*Gospodarstwa o rocznym zużyciu ponad 2,8 MWh – zapłacą dodatkowo 10.46 zł miesięcznie.

A jakby tego jeszcze było mało, to do każdej MWh trzeba jeszcze dodać opłatę OZE – 2,2 zł.

Rosnąca inflacja przyniesie tez podwyżki artykułów, które kupujemy na co dzień. Choć przez nowy podatek cukrowy. Niby to 50 gr za każdy litr napoju z dodatkiem cukru, ale w sumie ma się uzbierać do budżetu państwa 3,2 mld złotych Do tego hipermarkety będą szukać pieniędzy w portfelach klientów, bo muszą płacić podatek handlowy. Państwo chce dostać od sieci handlowych 1,5 mld złotych, a przecież nie zapłacą tego właściciele hipermarketów tylko robiący tam zakupy.

Lepiej pić z dużych butelek

Na podwyżki niech szykują się również miłośnicy alkoholowych „małpek. I tu rząd znalazł sobie nowe źródło dochodu wprowadzając dodatkową opłatę. Małpka 100 ml 40-proc. wódki zostanie objęta opłatą w wysokości 1 zł, dwa razy większa małpka to dodatkowe 2 zł. Rząd liczy na zyski rzędu 0,5 mld złotych.

Do tego trzeba doliczyć podwyżki podatków lokalnych (np. od nieruchomości) i opłat za usługi komunalne (np. za bilety MPK).

A nie wiadomo, czy w tym roku będzie można liczyć na podwyżki płac. Wiele firm będzie w trudnej sytuacji po całym 2020 roku i pewnie nie mniej trudnym początku 2021 roku. Na pewno wrośnie płaca minimalna – z 2,6 do 2,8 tys. zł brutto. To oznacza, że minimalna stawka godzina wyniesie od 1 stycznia 18,3 zł. Oczywiście podniesienie płacy minimalnej ma tez swoje negatywne skutki dla przedsiębiorcom, który proporcjonalni e rosną składki na ZUS.

(GS)

Zobacz także