Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 8 kwietnia 2026
Czytanie ~3 min
Tematy kandydaic na prezydenta po referendum, referendum kandydaic na prezydenta, referendum w sprawie odwołania aleksandra miszalskiego
Polityka · 8 kwietnia 2026 · 3 min czytania

Co po referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego? Jest już giełda nazwisk kandydatów na nowego prezydenta Krakowa

Autor: Grzegorz Skowron Aktualizacja: 08.04.2026 Lokalizacja: Kraków

Do referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego jeszcze kilka tygodni, a już ruszyły spekulacje, kto może go zastąpić, jeśli przeciwnikom obecnego prezydenta uda się go pozbawiać stanowiska. W Internecie pojawiają się różne typy, choć trudno uznać wskazywanie konkretnych kandydatów jako pewniaków do startu w wyścigu do najważniejszego gabinetu w krakowskim magistracie. Ale wśród nazwisk, których nie należy traktować na poważnie (przynajmniej na razie), są i takie, które z dużym prawdopodobieństwem znajdą się na liście kandydatów na prezydenta Krakowa, gdyby rzeczywiście doszło do odwołania Aleksandra Miszalskiego.

Łukasz Gibała po raz czwarty

Jako pierwszego trzeba wymienić Łukasza Gibałę. lidera Krakowa dla Mieszkańców, który już trzy razy startował w wyborach na prezydenta Krakowa i trzy razy je przegrywał. W ostatnich był faworytem, a jego porażka z Aleksandrem Miszalskim była sporą niespodzianką, Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Łukasz Gibała po raz kolejny stanie w wyborcze szranki, bo nie jest tajemnicą, że mocno angażuje się w referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego.

Kto za Aleksandra Miszalskiego

Jeśli obecny prezydent zostanie odwołany w referendum, Koalicja Obywatelska na pewno nie wystawi go po raz drugi. Nie ma zdecydowanego faworyta na następcę Aleksandra Miszalskiego, w KO trudno wskazać, kto mógłby zostać nowym liderem tej formacji w Krakowie. W spekulacjach pojawia się Ireneusz Raś, poseł kilku kadencji, który był i w Prawie i Sprawiedliwości, i Koalicji Obywatelskiej, a teraz najbliżej mu do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ireneusz Raś mógłby być kandydatem obecnej koalicji rządowej – pod warunkiem, że nie sprzeciwiłby się temu premier Donald Tusk. Nie wolno też zapominać, że poseł Raś pojawia się jako potencjalny kandydat na prezydenta Krakowa przy okazji każdych wyborów samorządowych, ale ostatecznie w nich nie startuje.

Prezydentura po referendum?

Nie można też pominąć Jana Hoffmana, który jest liderem obecnej inicjatywy referendalnej w sprawie odwołania prezydenta i radnych. Przypomnijmy, że Tomasz Leśniak, inicjator poprzedniego referendum w Krakowie (w sprawie igrzysk) po sukcesie referendalnym startował w wyborach na prezydenta Krakowa i… przegrał z kretesem. Czy Jan Hoffman wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa? Byłby rywalem Łukasza Gibały, z którym współpracował przy zbieraniu podpisów pod wnioskiem o referendum, ale z drugiej strony jego start miałby udowodnić, że to on, a nie Łukasz Gibała jest głównym sterującym akcja referendalną.

PiS nie odpuści

Na pewno Prawo i Sprawiedliwość wystawi swojego kandydata. Kto nim będzie? W internetowych komentarzach pojawia się nawet były prezydent RP Andrzej Duda, ale bardziej prawdopodobny byłby start Łukasza Kmity, który dwa lata temu ubiegał się o prezydenturę w Krakowie. Przegrał już w pierwszej turze i pewnie pała żądzą rewanżu. Widać to choćby po aktywności w mediach społeczności i zaangażowaniu w poparcie dla referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego

Konrad Berkowicz też nie odpuści

Spośród kandydatów, którzy dwa lata temu przegrali, jest także Konrad Berkowicz z Konfederacji. I jego trzeba wymieniać w gronie tych, którzy mogliby wystartować w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa.

Na razie aspiracje są głęboko schowane

Na razie żaden z potencjalnych kandydatów nie ogłasza wprost, że będzie chciał zostać prezydentem miasta po tym, jak referendum będzie skuteczne i zostanie odwołany Aleksander Miszalski. Obecnie przeciwnicy prezydenta Miszalskiego tworzą jednolity front, który posypie się natychmiast po ogłoszeniu wyników głosowania zaplanowanego na 24 maja 2026 roku. Jeżeli referendum okaże się skuteczne, przedterminowe wybory odbyłyby się w Krakowie pod koniec lata.

(GEG)

Reklama