– Trzeba pomóc uchodźcom i zdywersyfikować ich obecność. Trzeba ich rozmieścić równo w krajach Unii Europejskiej – mówił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w Radiu Kraków.
– Już przed 10 dniami sytuacja była coraz trudniejsza, szczególnie w transporcie kolejowym w kierunku państw zachodnich, ale też w kierunku Czech. Trzeba było szybko działać. Zaprosiłem ministrów transportu do Krakowa z opcją wyjazdu na granicę w Korczowej. Potem był punkt recepcyjny i Przemyśl. Oni musieli zobaczyć, jak to wygląda w rzeczywistości – zaznacza minister Adamczyk.
W spotkaniu udział brali m.in. komisarz ds. transportu oraz wicepremier z Ukrainy.
– Rozmawialiśmy, jak umożliwić uchodźcom wyjazd do państw UE. Uchodźcy mają swoje cele. Oni je osiągną. Rzecz w tym, żeby przypłacili to jak najmniejszym obciążeniem i wyrzeczeniami. Trzeba im pomóc i zdywersyfikować ich obecność. Trzeba ich rozmieścić równo w krajach UE. O to dbają Niemcy. Uchodźcy jadą tylko do Berlina. Mówił o tym minister transportu Czech. Tam jadą tylko do Pragi. Jednak wiele miast i regionów jest w stanie pomóc uchodźcom – zaznacza minister Adamczyk.
Przedstawiciel rządu dodaje, że Polska nie ma tylu wolnych pociągów, by płynnie zapewnić uchodźcom transport do państw UE.
– Będzie wsparcie w pociągach. Niemcy zaproponowali ponad 250 autokarów i wiele pociągów, które naszymi szlakami jeżdżą jako nadzwyczajne. Czesi mają trzy pociągi. Płynnie wdrożyliśmy system, który będziemy poszerzali – zapewnia minister Adamczyk.



