W sobotę Wisła Kraków zmierzy się z Wrexam w towarzyskim meczu, którzy uświetni jubileusz 120-lecia krakowskiego klubu. Na razie sprzedano jednak mniej niż 20 tys. biletów.
19416 – dokładnie tyle wejściówek (według oficjalnej strony Wisły) rozeszło się na sobotnią potyczkę. – Jeśli frekwencja na meczu przekroczy 20 000 kibiców, osiągniemy najwyższy przychód klubu z biletów w historii meczów rozgrywanych przy R22 – podkreśla Jarosław Królewski, prezes klubu.
Części kibiców taki wynik jednak nie satysfakcjonuje. Uważają, że podczas takiego jubileuszu stadion powinien być pełny i zwracają uwagę, że najgorzej rozchodzą się wejściówki na sektor, który na co dzień zajmują najbardziej zagorzali fani. Jako problem wskazują termin meczu oraz ceny biletów.
Niezadowolonym Królewski odpowiedział w mediach społecznościowych.
– Dla wszystkich specjalistów od terminów meczów, cen biletów i podobnych analiz – zachęcam do sięgnięcia do podstaw ekonomii i ekonometrii. W szczególności warto zapoznać się z pojęciami takimi jak elastyczność cenowa popytu, analiza wrażliwości, punkt rentowności czy sezonowość sprzedaży oraz nałożyć to na zdarzenia historyczne, inne wydatki kibiców oraz szersze analizy. Liczby najlepiej interpretuje się w odpowiednim kontekście. Reszta to didaskalia i gdybanie – napisał prezes Wisły na portalu X.



