Dziki coraz częściej zaglądają na tereny ogródków działkowych w Krakowie. W związku z tym rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko zaapelowała do administratorów ROD-ów o podjęcie działań mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa oraz ograniczenie dostępu tych zwierząt do ogrodów.
– Jestem przekonana, że konsekwentne działania administracji oraz użytkowników ogrodów przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa i ochrony tych terenów przed niepożądanymi wizytami dzikich zwierząt – zaznacza rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko.
Jak podaje w komunikacie Urząd Miasta Krakowa, obecność dzików stanowi realne zagrożenie zarówno dla mienia działkowców, jak i dla ich zdrowia. Zniszczone uprawy, rozkopane trawniki czy uszkodzona infrastruktura to tylko część problemów, z jakimi borykają się użytkownicy działek. Mieszkańcy spotkają te zwierzęta na spacerach, często zwierzęta maszerują ulicami i po gęsto zabudowanych osiedlach.
Urząd Miasta przypomina, że administratorzy rodzinnych ogrodów działkowych powinni zwrócić szczególną uwagę na następujące kwestie:
- Odpowiednie zabezpieczanie odpadów, zwłaszcza bioodpadów – pozostawione resztki jedzenia przyciągają dzikie zwierzęta. Zalecane jest stosowanie zamykanych pojemników oraz regularne ich opróżnianie
- Kontrolę i zabezpieczenie kompostowników – kompost powinien być przechowywany w sposób uniemożliwiający dostęp zwierząt (np. poprzez zamykane konstrukcje lub odpowiednie siatki)
- Zamykanie bram wjazdowych na noc – ograniczenie dostępu w godzinach nocnych znacząco zmniejsza ryzyko wtargnięcia dzików na teren ogrodów
- Regularną kontrolę ogrodzeń – wszelkie uszkodzenia, dziury czy podkopy powinny być niezwłocznie naprawiane, aby uniemożliwić zwierzętom przedostanie się na teren działek.
Będą strzelać do dzików
Rosnąca liczba dzików w Krakowie staje się coraz większym problemem. Pod koniec marca Sejmik Województwa Małopolskiego wydał zgodę na ograniczenie populacji dzika na trzech obszarach w naszym województwie. Chodzi o gminy Wieliczka i Krzeszowice oraz powiat chrzanowski. Radni sejmiku zgodzili się na odstrzał, a więc strzelanie do dzików; możliwy będzie też odłów, po którym nastąpi uśmiercenie złapanych zwierząt.
Na terenie gminy Wieliczka zostało wprowadzone ograniczenie liczby dzików do 150. W sołectwie Tenczynek w gminie Krzeszowice będzie ich jeszcze mniej, bo tylko 50. Na terenie powiatu chrzanowskiego – w gminach: Alwernia, Chrzanów, Libiąż, Trzebinia, Babice – populacja dzika nie będzie mogła przekroczyć 350 łącznie. Takie limity zostały wyznaczone na 3-letni okres.
Osobniki ponad limity wskazane w uchwałach będą odstrzeliwane lub odławiane, a potem uśmiercane. Zastrzelone dziki będzie można odstawić do punktu skupu. Tusze zwierząt odłowionych, a potem uśmierconych przy pomocy środka usypiającego, zostaną poddane utylizacji.
W połowie ubiegłego roku wojewoda małopolski zgodził się (w ramach walki z ASF) na odstrzał ponad 1,2 tys. dzików w całej Małopolsce, ale to nie zmieniło sytuacji – dzików ciąż przybywa. W samym Krakowie może być ok. 2 tys. dzików. Według radykalnych opinii, liczba 150 byłaby dla stolicy Małopolski wystarczająca.
(GEG)



