Czujecie bluesa? To musicie tam być!

 – Ludzie przychodzą na nasz koncert po raz pierwszy i zostają z nami na lata – mówi nam manager zespołu Preizel Band, Mariusz Piękoś. – Nie uważam, że disco polo jest złe. Jest inne. A my go nie wybraliśmy – dodaje w rozmowie z Adrianą Krawiec.

Preizol Band, grupa, którą połączyła pasja do muzyki i grania, w sposób czuły wygrywa wszystko to, co każdemu w duszy gra, tylko boi się o tym mówić na głos. Na dokładkę mamy charyzmatycznego tekściarza, przygrywającego na harmonijce. Moje pierwsze spotkanie z Mariuszem Piękosiem, bo o nim mowa, managerem zespołu, zaowocowało zaproszeniem na koncert. W Klubie Kornet, gdzie miał zagrać Preizol Band, trwały ostatnie przygotowania, a muzycy wymieniali czułe uściski ze swoimi fanami.

KRKnews.pl: Nie mogę nie zapytać czy zna Pan wszystkich sowich fanów czy na koncercie była tylko rodzina i znajomi królika?

Mariusz Piękoś: Mamy wiernych fanów, jesteśmy z wieloma z nich jakoś tam zżyci, w przerwach koncertu zawsze podchodzimy, rozmawiamy. Nie są to przypadkowe osoby, ale też nie jest to tylko rodzina. Staramy się nie grać coverów, może dlatego nie mamy przypadkowych fanów. Po prostu się nas lubi jako ludzi oraz szanuje się to, co mamy do przekazania na scenie lub też nie. Ludzie przychodzą na nasz koncert po raz pierwszy i zostają z nami na lata. Stąd po prostu się znamy.

Jesteście tacy ciepli, można by rzec czuli, bez nadęcia; zastanawiam się jak wygląda praca nad nową płytą, czy jest w Was wtedy więcej nerwowości?

Powiedziałbym tak – bez stresu tłuczemy nowe kawałki, aż w końcu zaskoczy.

Jeśli chodzi o skład, to Pan trwa od początku, ekipa jest jednak bardziej ruchoma.

Tak, składy się zmieniały na przestrzeni tych lat dość często.  Mamy już siódmego perkusistę. Zmieniały się więc aranżacje, ale wokal i styl jest niezmienny.

Proszę dokończyć zdanie: Gramy dla…

…dla przyjemności. Muzyka to nasza pasja, której poświęcamy bardzo dużo czasu – to koncerty, próby, praca nad płytą. Jesteśmy na tym poziomie, o czym świadczą lata trwania zespołu, że nigdy nie odpuszczamy prób.

Tworzy Pan teksty dla Preizol Band. Proszę opowiedzieć jak się pisze słowa do muzyki?

Muzyka zawsze maluje pewne obrazy, ja szukam odpowiednich słów, by je oddać.

Słuchałam płyty, Pana spostrzeżenia na temat rzeczywistości wydają się być bardzo celne. Jest Pan poetą czy wytrawnym obserwatorem życia?

Pisząc teksty po prostu zawsze staram się znaleźć jakiś morał w tej opowieści.

Skąd Pan czerpie inspiracje?

Z obserwacji życia. W prostych słowach oddaję to, co widzę.

Za Wami już ponad dekada grania, co z tego macie?

Własną satysfakcję, grono wiernych fanów. To ważne wartości, w zasadzie najważniejsze.

Jest Pan managerem Preizol Band, z kim jak nie z Panem rozmawiać o pieniądzach i promocji, czyli jak wygląda Wasza promocja i pozyskiwanie fanów?

Choć Preizol Band nie wydaje prawie złotówki na promocję to jakimś cudem udaje nam się zdobyć fanów. Nasi fani pochodzący z poza kręgu znajomych często trafiali na nasze koncerty z przypadku i są z nami dzielnie od wielu lat.

Fajne granie, a do tego mądre teksty tworzą spójną całość. Dlaczego tak mało osób o Was wie? Może program typu talent show?

Raczej odpada, gramy z serca, z pasji, nie zamierzamy grać pod dyktando realizatora.

Bycie sławnym Was nie kręci?

Kiedyś widziałem, że ikona muzyczna, w zasadzie królowa sceny grała przed zespołem discopolowym. Show biznes bywa nieubłagany. Poza tym nie zamierzamy zmieniać naszego stylu życia, tym bardziej naszego stylu grania. Nie uważam, że disco polo jest złe. Jest inne. A my go nie wybraliśmy.

Sukces to?

Stawanie się coraz lepszym w tym co robimy. I wydaje się, że wciąż się rozwijamy.

Kiedy nowa płyta?

Szykujemy się do tego, prawdopodobnie za rok. Przed nami demo z najnowszą obsadą.

Jak Pan zachęci naszych Czytelników do przyjścia na Wasz koncert?

Jeśli czują bluesa, powinni przyjść (śmiech). A tak poważnie, widziała Pani sama atmosferę panującą na koncercie.

Rozmawiała: Adriana Krawiec

Zdjęcie tytułowe: materiały prasowe

Zobacz także:

Te dziewczyny są z Krakowa i rozgrzeją nawet w największy mróz [WIDEO +18]

Zobacz także