Szybkie fakty

Kategoria Budownictwo
Data 9 lipca 2026
Czytanie ~4 min
Tematy cba plan ogólny krakowa, Zintegrowane Plany Inwestycyjne, ZPI
Budownictwo · 9 lipca 2026 · 4 min czytania

Czy działania CBA zablokowały plany dewelopera? „Radni bali się podpisać wniosek o zgodę na ZPI”

Autor: Grzegorz Skowron Aktualizacja: 09.07.2026 Lokalizacja: Kraków

Na środowej sesji Rady Miasta Krakowa zostało podjętych ponad 10 uchwał dotyczących zintegrowanych planów inwestycyjnych (ZPI). Najpierw radni godzili się w trybie pilnym na wprowadzenie projektów uchwał o ZPI do porządku obrad, potem wydawali zgodę na przystąpienie do prac nad ZPI. W trzech przypadkach odmówili takiej zgody. Jednym projektem w sprawie ZPI się  nie zajęli się wcale – chodzi o obszar  „Rejon ulicy Półłanki – boczna, odcinek zachodni”. Była nawet próba zbierania podpisów pod wnioskiem o wprowadzenie tego projektu pod obrady, ale radni obawiali się złożenia swoich podpisów po tym wnioskiem. Wiemy dlaczego – Centralne Biuro Antykorupcyjne interesuje się pracami nad planem ogólnym właśnie dla tego obszaru, którym ma być objęty ZPI.

Środowa sesja obfitowała w uchwały dotyczące zintegrowanych planów inwestycyjnych (ZPI). Jeszcze nigdy radni nie zajmowali się tyloma z nich na jednej sesji. Dlaczego tak się stało? Tłumaczył to prowadzący sesję wiceprzewodniczący rady Łukasz Maślona. Wcześniej kluby radnych ustaliły, że trzeba zająć się wszystkimi ZPI na ostatniej przedwakacyjnej sesji, bo z końcem sierpnia wygasa studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa i wtedy nie będzie można przyjmować już żadnych nowych wniosków o zgodę na sporządzenie ZPI. Łukasz Maślona podkreślał, że deweloperzy powinni wiedzieć na czym stoją, nawet jeśli Rada Miasta miałaby ich inicjatywy odrzucić.

Wiele decyzji w sprawie ZPI

W trzech przypadkach radni nie wyrazili zgody na przystąpienie do sporządzenia ZPI. Chodzi o obszary „Przyjazny Bieżanów” (tereny Telefoniki Kable), „Rejon ulic Św. Jacka – Twardowskiego”, „w rejonie ulic Wł. Taklińskiego i prof. J. Studniarskiego”. W pierwszym przypadku argumentowali, że inwestor chce zabudować część terenów zielonych, w drugim i trzecim – stanęli po stronie protestujących mieszkańców.

Rada Miasta wyraziła za to zgodę na przystąpienie do sporządzenia ZPI dla ośmiu obszarów: „Rejon ulicy Sikorki”, „Rejon ulicy płk. Dąbka”, „Agatowa”, „Rejon ulicy Garbarskiej”, „Rejon ulic Mierzei Wiślanej i Biskupińskiej”, „Rejon ulicy Biskupińskiej”, „Rejon ulic Biskupińskiej i Brandla”, „Rejon ulicy Barskiej”. Zanim radni podjęli uchwałę o zgodzie, wcześniej zdecydowali o wprowadzeniu tych projektów do porządku obrad w trybie nagłym. Pod wnioskiem w tej sprawie musiała się podpisać odpowiednia liczba radnych.

Jeden wyjątek…

Tych podpisów nie było pod wnioskiem o wprowadzenie do porządku obrad środowej sesji dla projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na przystąpienie do sporządzenia zintegrowanego planu inwestycyjnego obszaru „Rejon ulicy Półłanki – boczna, odcinek zachodni”. Był to jedyny projekt dotyczący ZPI, którym radni w ogóle się nie zajęli. Dlaczego?

– Radni bali się podpisać pod wnioskiem w tej sprawie – usłyszeliśmy od  jednego z nich. – Skoro sprawą interesuje się CBA, to trudno, żeby byli chętni do podpisu, z którego potem trzeba się będzie tłumaczyć – powiedział nam inny radny.

Donos na radnego do CBA

Kilka dni temu portal „Love Kraków” informował o tym, że CBA zajmuje się planem ogólnym Krakowa. Najpierw do CBA trafiło zawiadomienie od mieszkańca (wysłane mailem), potem o nadzór służb poprosił pełniący funkcję prezydenta Stanisław Kracik. Z donosu mieszkańca ma wynikać, że po referendum, w którym odwołany został prezydent Aleksander Miszalski, w projekcie planu ogólnego zostały wprowadzone zmiany. Portal podał, że według nadawcy poprawki w dniach 1–3 czerwca wprowadzono zmiany „w sposób nietransparentny” i „zgodnie z partykularnymi interesami jednej osoby”. W mailu pada nazwisko konkretnego radnego, choć w publikacji nie ma jego nazwiska.

Wiemy o kogo chodzi – to Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego, koordynujący prace radnych nad planem ogólnym miasta Krakowa. – Nie widziałem tego maila, ale z kilku źródeł mam potwierdzenie, że pada tam moje nazwisko – przyznaje w rozmowie z KRKNews Grzegorz Stawowy. Radny twierdzi, że nie wie, kto miał donieść na niego do CBA.

Mail po spotkaniu w urzędzie

Nieoficjalnie ustaliśmy kolejność zdarzeń w tej sprawie. Na początku czerwca w magistracie z urzędnikiem odpowiedzialnym za prace nad planem ogólnym spotkało się kilku inwestorów, zainteresowanych współpracą z miastem w ramach ZPI. To wtedy okazało się, że dla jednego ZPI plan ogólny przewiduje zapisy, przy których zrealizowanie tego ZPI będzie niemożliwe. Jakiś czas po tym spotkaniu do CBA trafia mail z oskarżeniami o wprowadzenie zmian w sposób nietransparentny. Potem o nadzór do CBA zwraca się sam prezydent Kracik.

Na czym miały polegać te kontrowersyjne zmiany? Otóż sporny obszar przewidziany był w Master Planie dla Rybitw jako teren gęstej i wysokiej zabudowy mieszkaniowej. Tyle że ów dokument nie jest żadnym zatwierdzonym planem a po protestach przedsiębiorców z Rybitw i Płaszowa schowano go do urzędniczych szuflad. Plan ogólny nie musi więc powielać zapisów tego Master Planu, choć może. Najprawdopodobniej w najnowszej wersji planu ogólnego zapisów z Master Planu nie uwzględniono. Co warto podkreślić – plan ogólny wciąż nie ma statusu oficjalnego projektu, dostępnego dla wszystkich, opublikowanego. Takim dokumentem stanie za kilka tygodni, gdy radni przejrzą już wszystkie zapisy i uzgodnią je z urzędnikami.

Czy ZPI to promessa dla dewelopera?

Podczas środowej sesji radny Krakowa dla Mieszkańców Michał Starobrat sugerował, że ZPI podejmowane teraz mogą być swego rodzaju obietnicą dla deweloperów, że założenia z ZPI zostaną wpisane potem do nowego planu ogólnego. Pełniący funkcję prezydenta Stanisław Kracik katgeorycznie temu zaprzeczył. Tłumaczył też, że w uzasadnieniu do projektów uchwał w sprawie zgód na prace ZPI jest wyraźnie zapisane, że inwestor nie ma gwarancji, iż jego plany inwestycyjne znajdą odzwierciedlenie w planie ogólnym. A Grzegorz Stawowy powiedział nam, że nawet połowa podejmowanych teraz ZPI może trafić do kosza po uchwaleniu nowego planu ogoónego.

Reklama