Agnieszka Ścigaj, posłanka z Krakowa, weszła do rządu Prawa i Sprawiedliwości. Dostało się jej od przeciwników obecnej władzy. Krytyka nabrała nawet niecenzuralnego charakteru.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Olkuszu i prezes powiatowych struktur PSL Grzegorz Tomsia nazwał posłankę i nową minister „Kukiz-owym ścierwem”. Działacz ludowców miał prawo do ostrej reakcji, bo przecież Agnieszka Ścigaj w ostatnich wyborach dostała się do Sejmu z list PSL. Ale przesadził. Mocno przesadził. Są granice w debacie publicznej i krytyce przeciwników politycznych, których nie wolno przekraczać. Nawet jeśli samo PiS te granice często przekracza.
Bez obrazy dla wiceprzewodniczącego rady z Olkusza – pewnie jego opinia nie wyszłaby zbyt daleko od tego miasta, gdyby nie… wojewoda małopolski Łukasz Kmita. To on skrytykował wpis działacza PSL zamieszczając jego post na swoim Facebooku (o znacznie szerszym zasięgu) i domagając się reakcji zarówno od radnych Olkusza, jak i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Też trochę przesadził, bo tak samo można by się domagać reakcji prezesa PiS na wszystkie niecenzuralne wyskoki polityków partii rządzącej…
Dużo lepszym głosem w dyskusji był wpis byłego posła Jana Orkisza. On przypomniał wystąpienie posłanki Ścigaj na temat łączenia mandatu posła ze stanowiskiem w rządzie. Kiedyś posłanka mówiła: „Dlaczego władza wykonawcza jest połączona z władzą ustawodawczą i czemu większość parlamentarzystów zajmuje stołki w postaci sekretarzy stanu i ministrów. To nie powinno być łączone, to powinien być podstawowy postulat antykorupcyjny.” A dziś sama została ministrem…
Każdy ma prawo krytykować Agnieszkę Ścigaj za wejście do rządu PiS. Ale jeśli komuś cisną się na usta niecenzuralne słowa, niech lepiej się powstrzyma od ich upubliczniania (w duchu zawsze można sobie zakląć). Można też bronić nowej minister, ale i wtedy trzeba uważać, by nie narazić się na ripostę, że widzi się źdźbło (sam nie uważam, by nazwaniem kogoś ścierwem było takim źdźbłem) w oku innych, a belki we własnym nie. A ostateczną ocenę pani posłance wystawią jej wyborcy podczas najbliższych wyborów. Jeśli wystartuje, to pewnie po Kukiz’15 i PSL, przyjdzie czas na listę PiS…
Grzegorz Skowron
Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.



