Czy w Krakowie będzie podatek od deszczówki? Konsultacje pokazały, że mieszkańcy go nie chcą

Wraca sprawa podatku od deszczówki. Na najbliższej sesji Rady Miasta Krakowa radni zajmą się projektem uchwały w sprawie opłat za odprowadzenie wód opadowych lub roztopowych. To oficjalnie inicjatywa Komisji Kształtowania Środowiska Rady Miasta Krakowa, ale pomysł wyszedł od radnych z klubu Kraków dla Mieszkańców. Prezydent Jacek Majchrowski jest przeciwny nowemu podatkowi. Co ważniejsze – konsultacje społeczne pokazały, że mieszkańcy też.

Projekt dotyczący wprowadzenia w Krakowie podatku od deszczówki czeka na rozpatrzenie od kilku miesięcy. Na przełomie 2020 i 2021 roku prowadzone były konsultacje społeczne w sprawie nowej opłaty. Uczestniczyło w nich niewiele osób, ale 261 krakowian powiedziało nie temu pomysłowi, tylko 2 było za.

Nie ma się co dziwić takim wynikom. Podatek od deszczówki byłby dodatkowym, wcale nie tak małym obciążeniem finansowym dla mieszkańców. W uzasadnieniu do projektu uchwały można znaleźć przykładowe wyliczenia rocznych opłat. Np. za 1 ar to 350,3 zł. 1 ar to 100 m kw., czyli tyle zapłacić ktoś za dach na domu o wymiarach 10 na 10 metrów. Jak ktoś wybrukował lub zabetonował sobie jeszcze 2 ary działki na chodniki i dojazdy przy domu, to czeka go jeszcze 750 złotych i już w sumie – 1,1 tys. złotych.

Do tego dochodzi negatywna opinia prawna do projektu uchwały o podatku od deszczówki. Wynika z niej, że można by go wprowadzić zaledwie na 15 proc. obszaru miasta, bo taka powierzchnia ma osobną kanalizację deszczową. A objęcie nową opłatą tylko niektórych mieszkańców byłoby niesprawiedliwe.

Co zrobi Rada Miasta? W środę, 7 kwietnia zaplanowane jest tzw. I czytanie projektu uchwały w sprawie opłat za odprowadzenie wód opadowych lub roztopowych. Głosowanie powinno odbyć się dopiero na kolejnej sesji. Możliwe jest jednak zgłoszenie wniosku o odrzucenie uchwały już w I czytaniu.

Oficjalnie propozycja nowej opłaty wyszła z Komisji Kształtowania Środowiska Rady Miasta Krakowa. Ale inicjatywa jej wprowadzenia wyszła z klubu Kraków dla Mieszkańców, którego liderem jest Łukasz Gibała. Grzegorz Stawowy, radny Koalicji Obywatelskiej, na jednej z sesji publicznie nazwał nową opłatę „podatkiem Gibały”. Sam Łukasz Gibała kategorycznie odciął się od tej inicjatywy i apelował, by tak nowej opłaty nie nazywać.

(GEG)

1 KOMENTARZ

Najnowsze

Co w Krakowie