Obie studnie artezyjskie w Parku Ratuszowym w Nowej Hucie pozostają nieczynne. Jedna z nich przestała działać z powodu awarii elektronicznego układu sterowania pompą głębinową. Poważnym problemem są również powtarzające się akty wandalizmu – regularnie niszczone krany i kurki czerpalne powodują konieczność wyłączania urządzeń z użytkowania. Miasto zapowiada naprawę oraz wymianę zdewastowanych elementów.
Mieszkańcy korzystający z Parku Ratuszowego nie mogą obecnie pobierać wody z dwóch znajdujących się tam studni artezyjskich. Jak informuje Stanisław Kracik, niesprawność obu obiektów została wcześniej wykryta przez techników i służby eksploatacyjne Wodociągów Miasta Krakowa podczas rutynowych kontroli infrastruktury.
Przeprowadzony przegląd wykazał, że brak wypływu wody z jednej ze studni jest następstwem awarii elektronicznego układu sterowania pompą głębinową. To kluczowy element odpowiadający za uruchamianie urządzenia i dostarczanie wody do punktu poboru.
Sama awaria techniczna nie jest jednak jedynym powodem wyłączenia studni. Jak wskazuje Stanisław Kracik, istotnym problemem pozostają powtarzające się akty wandalizmu. Regularnie uszkadzane są krany i kurki czerpalne, czyli elementy, z których bezpośrednio korzystają mieszkańcy. Kolejne dewastacje powodują, że nawet sprawne technicznie urządzenia muszą być czasowo wyłączane z eksploatacji.
Zniszczone elementy wymagają wymiany
Wodociągi Miasta Krakowa rozpoczęły już działania zmierzające do przywrócenia sprawności obu obiektów. Konieczny jest zakup nowego elektronicznego układu sterującego pompą głębinową. Czas oczekiwania na zamówione części wynosi około czterech–pięciu tygodni.
Po dostarczeniu urządzenia służby będą mogły przystąpić do jego montażu. Równocześnie wymieniona ma zostać zdewastowana armatura, w tym uszkodzone krany i kurki umożliwiające pobór wody.
Jak informuje Stanisław Kracik, po zakończeniu prac system zostanie niezwłocznie uruchomiony. Przywrócenie pełnej sprawności obu studni oraz ponowne udostępnienie ich mieszkańcom planowane jest w drugiej połowie sierpnia.
Dewastacje utrudniają utrzymanie publicznej infrastruktury
Przypadek studni w Parku Ratuszowym pokazuje, że problemem nie jest wyłącznie naturalne zużycie urządzeń czy nagłe awarie techniczne. Powtarzające się uszkodzenia dokonywane przez nieustalone osoby generują dodatkowe koszty, wydłużają czas napraw i ograniczają mieszkańcom dostęp do publicznej infrastruktury.
Każde zniszczenie kranu lub kurka oznacza konieczność przeprowadzenia oględzin, zabezpieczenia urządzenia, zamówienia części oraz wykonania naprawy. Do czasu zakończenia tych działań studnia nie może być bezpiecznie użytkowana. W praktyce skutki wandalizmu ponoszą przede wszystkim mieszkańcy, którzy tracą możliwość korzystania z ogólnodostępnych ujęć wody, szczególnie potrzebnych w okresie letnim.
Studnie artezyjskie w Parku Ratuszowym od lat cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców Nowej Huty. Są nie tylko elementem infrastruktury rekreacyjnej, ale również częścią lokalnej tradycji. Ich znaczenie wykracza przy tym poza codzienne korzystanie z parku.
Studnie ważne także w sytuacjach kryzysowych
Obiekty te zaliczane są do studni awaryjnego zaopatrzenia w wodę. W przypadku poważnej awarii sieci wodociągowej, długotrwałej przerwy w dostawach lub innego zdarzenia nadzwyczajnego mogą stanowić dodatkowe źródło wody dla mieszkańców.
Z tego powodu ich sprawność ma znaczenie nie tylko dla komfortu osób odwiedzających park, ale również dla odporności miasta na sytuacje kryzysowe. Utrzymywanie takich ujęć w dobrym stanie technicznym wymaga regularnych kontroli, konserwacji oraz szybkiego usuwania awarii. Jednocześnie kolejne akty wandalizmu mogą osłabiać gotowość infrastruktury, która w nadzwyczajnej sytuacji powinna pozostawać dostępna.
Jak wskazuje Stanisław Kracik, w ramach umowy zawartej z Wodociągami Miasta Krakowa zabezpieczono stałe środki na bieżącą konserwację, przeglądy techniczne oraz usuwanie nagłych awarii publicznych zdrojów i studni na terenie Krakowa. Naprawa obiektów w Parku Ratuszowym ma zostać sfinansowana z tych środków.
Grzegorz Górski



